Polityka

„Było widać, że Berek się boi”. Kulisy wydarzeń w TK

„Dokonano gwałtu na Konstytucji, zrobił to pan premier i rządzący. I wpłynęło to na bezpieczeństwo, i stabilność Rzeczpospolitej” – podkreśla rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, opowiadając o piątkowych wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot: YouTube (Telewizja Republika)

Obóz Donalda Tusk rozpoczął w piątek siłowe przejęcie kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym. W gmachu sądu konstytucyjnego doszło wieczorem do szokujących scen, kiedy interwencję podjął prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa przerwała podróż do Senegalu i udała się do TK. Tam jednak prezydent najpierw musiał przejść przez kordon policji, a wreszcie drogę próbowała mu zablokować grupa osób z sędzią Anną Korwin-Piotrowską na czele. Kamery zarejestrowały, jak prezydent został fizycznie zaatakowany. 

Rzecznik prezydenta o „zaciśniętych zębach” byłego ministra  

O piątkowych wydarzeniach w programie „Graffiti” na antenie Polsat News mówił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który został zapytany m.in. o działania współpracowników prezydenta, domagających się kluczy do jednego z gabinetów.

– „Gabinet wiceprezesa Sochańskiego był zamknięty. Wiceprezes Sochański nie mógł wejść do swojego gabinetu”

– wyjaśnił rzecznik prezydenta.

– „I od tego są ludzie prezydenta, żeby wymuszać odebranie kluczy w Trybunale Konstytucyjnym?”

– pytał red. Marcin Fijołek.

– „A widział pan, jak się zachował pan Maciej Berek, który z zaciśniętymi ustami, cały drżący, widać było, że się boi i czuje się bardzo niezręcznie w tej całej sytuacji, bo wie, że najprawdopodobniej popełnił poważne przestępstwo, uniemożliwiając wzięcie kluczy, o które poprosił pan wiceprezes Bartłomiej Sochański, żeby wejść do swojego gabinetu”

– odpowiedział minister Leśkiewicz. 

Rzecznik głowy państwa zwrócił też uwagę, że „policja weszła na teren Trybunału Konstytucyjnego, korzystając z tylnego wejścia od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”. 

– „(…) czyli szef KPRM pan minister Jan Grabiec, musiał wydać zgodę policjantom na takie wejście do TK, a więc na dokonanie zamachu na niezależny organ, na Trybunał Konstytucyjny”

– zauważył.

Zagrożone bezpieczeństwo i stabilność kraju?

Jakie konsekwencje dla Polski mają piątkowe wydarzenia?

– „Dokonano gwałtu na Konstytucji, zrobił to pan premier i rządzący. I wpłynęło to na bezpieczeństwo, i stabilność Rzeczpospolitej”

– zauważył gość Polsat News.

Zwrócił uwagę, że wydarzeniom tym przyglądał się cały świat.

– „Doszło do takiego podpalenia Polski, wystawienia policjantów pod Trybunałem. Cały świat patrzy w tej chwili na Polskę i przeciera oczy ze zdumienia, że prezydent, lecąc na spotkanie do Senegalu, musi zawrócić samolot, przedziera się przez szpaler policjantów, bo uzurpatorka pani Korwin-Piotrowska z panem Berkiem i z panem Markiewiczem uniemożliwili wejście do Trybunału legalnie wybranemu prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu i wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu”

– powiedział.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej