W jednym z nagrań, które znalazły się w sieci znany muzyk i założyciel grupy „Ich Troje” wyznał: „Być może te 5 lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej.”
Na początku XXI wieku zarówno Wiśniewski, jak i Marta Wiśniewska byli przykładem ludzi, którzy świetnie radzili sobie na rynku medialnym. Odnosili sukcesy z mieszaniną pewności siebie, braku kompleksów, ale i umiejętnością do odgadywania ówczesnych gustów Polaków.
Był to początek odchodzenia ogromnych rzesz odbiorców muzyki popularnej od dotychczasowego, niepisanego nakazu dostosowywania się do wzorców suflowanych przez najbardziej znanych prezenterów radiowych. Przeciętni Polacy doszli do wniosku, że będą słuchać tego, co im się podoba, a nie tego, co w opinii znawców powinni akceptować.
Zarówno Wiśniewski, jak i Marta Katarzyna de domo Mandrykiewicz mieli za sobą już dosyć skomplikowane życiorysy. Późniejsza Mandaryna – bo taki pseudonim sceniczny wybrała panna Mendrykiewicz, jest przykładem osoby, która budowała swoją karierę niemal od dzieciństwa. Już jako uczennica III klasy szkoły podstawowej zasiliła zespół dziecięcy „Krajki” z Łodzi i brała udział w występach tej grupy aż przez siedem lat. W 1996 roku, gdy miała 18 lat, była już w zespole tanecznym „7 coma 7” i zdobyła mistrzostwo Polski w tańcu hip-hop.
Nawet uprzedzonemu do tego typu karier czytelnikowi powinna zaimponować różnorodność aktywności młodej panny Mandrykiewicz. Ukończyła szkołę projektowania i reklamy przy Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi. Ale zdążyła też zaliczyć kursy sztuki aktorskiej w szkole Halina i Jana Machulskich w Warszawie. I jakby tego było mało, znalazła jeszcze czas na uczęszczanie do szkoły kaskaderów w Łodzi. Na dodatek przez cały czas doskonaliła też techniki akrobatyki.
Początkowo postrzegała siebie bardziej jako tancerkę, na co wskazywać mogła cała jej wcześniejsza kariera sceniczna. I właśnie w tej roli zaczęła współpracować z zespołem „Ich Troje” Michała Wiśniewskiego. Na początku była tylko jedną z tancerek, ale potem Wiśniewski zaproponował jej, aby zajęła się choreografią sceny w czasie występów. I to był początek tworzenia przez Mandarynę własnego zespołu tanecznego. Początkowo miał on służyć wyłącznie oprawie grupy „Ich Troje”, ale potem Mandaryna zdecydowała się na stworzenie zespołu, który zaczął występować także na własną rękę, poza grupą Wiśniewskiego. Gdy już wszystkie te elementy zaczęły grać – Mandaryna doszła do wniosku, że brakuje jej już tylko jednej umiejętności – śpiewania. Dlatego od 2006 roku zaczęła brać lekcje śpiewu i po pewnym czasie zaczęła lansować własne hity.
Druga połówka tego teamu, czyli Michał Wiśniewski wypłynął na szersze wody głównie jako założyciel zespołu „Ich Troje”, który powstał w 1994 roku. „Ich Troje” przebijali się długo. Ich pierwsze albumy nie spotykały się z szerszym zainteresowaniem. Ale już w 1997 roku Wiśniewski po raz pierwszy wystąpił z zespołem „Ich Troje” na krajowym festiwalu w Opolu. Pierwszym wielkim przebojem była piosenka „Keine Grenzen” – Żadnych granic, z którym to przebojem wygrali krajowe eliminacji w 2003 roku w konkursie Eurowizji. Na samym wielkim finale, który odbywał się w tamtym roku w Rydze, zajęli dopiero siódme miejsce choć i tak był to drugi najlepszy wynik w historii Polski w konkursie.
Oczywiście Wiśniewski wykazał się też zmysłem politycznym, bo wówczas w ostatnich miesiącach przed akcesją Polski do Unii Europejskiej, hasło dumy z wejścia do Europy było ważnym elementem propagandy obozu lewicy na czele z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim i premierem Leszkiem Millerem. „Ich Troje” zresztą nie stroniło od występowania na imprezach Sojuszu Lewicy Demokratycznej, choć wynikało to raczej z atrakcyjności honorarium niż z jakichś głębszych powinowactw ideowych. Okres lat 2001-2005 to absolutny top popularności zespołu „Ich Troje”. I wtedy też w naturalny sposób, w trakcie współpracy przyszłej Mandaryny z Wiśniewskim zapłonął gorący romans.
Ślub panny Mandrykiewicz i Michała Wiśniewskiego był w 2003 roku wielkim wydarzeniem. Młoda para postanowiła pobrać się w lodowej kaplicy w Kierunie na północy Szwecji. Przed złożeniem sobie przysięgi wierności młodożeńcy zasiedli na lodowych tronach. Całej tej dziwacznej uroczystości przewodził popularny wówczas medialnie ksiądz Arkadiusz Nowak. Aby podkreślić wyraźny zwrot Wiśnewskiego w kierunku religii, uroczystość połączono z chrztem dwojga jego dzieci z pierwszego małżeństwa – Fabienne i Xawiera.
Udział księdza Nowaka w całym tym mocno pretensjonalnym show wywołał wówczas wiele krytyk. Zwracano uwagę, że nic nie wskazuje, by ten nowy związek miał być trwały. Istotnie Wiśniewski przed ślubem z panną Mandrykiewicz rozstał się w 2001 roku po pięciu latach małżeństwa z pierwszą małżonką, także piosenkarką, Magdą Femme. Oczywiście nie przeszkadzało to w zawarciu ślubu kościelnego z Mandaryną, bo ta miała być pierwszą kobietą, z którą Wiśniewski wziął ślub kościelny.
Ci krytycy, którzy wskazywali, że ojciec Nowak dał się wplątać w medialny show, mogli triumfować, gdy trzy lata później para rozwiodła się. Mandaryna zajęła się indywidualną karierą, choć w 2007 roku suma przejść życiowych załamała ją na tyle, że na dłuższy czas zawiesiła swą aktywność sceniczną.
A Wiśniewski bynajmniej nie zamierzał przestawać eksperymentować ze swoim życiem osobistym. W latach 2006-2011 był mężem Anny Świątczak jako trzeciej żony, potem rozwiódł się z panią Anną i rok później ożenił się z Dominiką Tajner, córką trenera Adama Małysza Apoloniusza Tajnera. To małżeństwo wydawało się bardziej trwałe, ale i tak przetrwało tylko siedem lat. Wreszcie w 2020 roku lider „Ich Troje” wszedł w związek małżeński z Polą Wiśniewską, z którą doczekał się dwójki synów Falko Amadeusza i Noela Cloe. Ale i ten związek się rozpadł po sześciu latach.
Teraz, po pięciu małżeństwach, Wiśniewski chce wrócić do Mandaryny. Trudno jednak przypuszczać, by ktokolwiek zaryzykował postawienie dużych pieniędzy w jakimkolwiek zakładzie o trwałość tego związku. Ale kto wie? Dajmy mu szansę. Jedno jest pewne – zarówno Michał Wiśniewski jak i Maria Katarzyna Wiśniewska z domu Mandrykiewicz stali się ikonami polskiej popkultury w XXI wieku. I już tylko z tego powodu zapracowali sobie na pojawienie się w cyklu „Z dziejów III RP”.
Piotr Semka
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.