Uwaga

Pekin chce uciszyć Europę. „Nie macie prawa mówić” – ale Europa to nie komunistyczne Chiny

Chiny zażądały od państw europejskich milczenia w sprawie Morza Południowochińskiego, ostrzegając jednocześnie, że dalsze popieranie międzynarodowego orzeczenia może zaszkodzić relacjom Pekinu z Unią Europejską. Takie słowa brzmią nie jak dyplomacja, lecz jak próba narzucenia Europie chińskich standardów debaty publicznej: mówić wolno tylko wtedy, gdy zgadza się na to partia komunistyczna.

3 min czytania
Xi Jinping
Xi Jinping · fot. Screenshot - YouTube/BBC News

Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Lin Jian oświadczył, że Europa nie jest stroną sporu i dlatego nie powinna zabierać głosu w sprawie roszczeń Pekinu.

„Europa nie jest stroną sporu dotyczącego Morza Południowochińskiego i nie ma prawa wypowiadać się na temat uzasadnionej suwerenności terytorialnej Chin oraz ich praw i interesów morskich na tym akwenie” – powiedział Lin Jian. Wezwał także państwa europejskie do „ostrożności w słowach i działaniach”, sugerując, że krytyka Pekinu może zaszkodzić współpracy z Chinami.

Według Reutersa chińskie władze wezwały przedstawicieli ambasad państw popierających międzynarodowe orzeczenie oraz delegacji Unii Europejskiej, aby przekazać im formalne protesty. Była to reakcja na wspólne stanowisko 14 państw oraz osobne oświadczenie UE dotyczące dziesiątej rocznicy wyroku w sprawie Morza Południowochińskiego.

Pekin odrzuca wyrok, ale nie może zakazać światu mówienia

Unia Europejska przypomniała, że orzeczenie wydane 12 lipca 2016 roku przez trybunał arbitrażowy działający na podstawie Konwencji ONZ o prawie morza stanowi ważny element pokojowego rozwiązywania sporów. Bruksela podkreśliła również, że wyrok jest ostateczny i prawnie wiążący dla stron postępowania.

Trybunał uznał, że szerokie roszczenia Chin oparte na tzw. historycznych prawach i obejmujące niemal całe Morze Południowochińskie nie mają wystarczającej podstawy w konwencji UNCLOS. Postępowanie wszczęły Filipiny, a Chiny odmówiły udziału i do dziś nie uznają rozstrzygnięcia. Sama odmowa uczestnictwa nie zatrzymała jednak procedury prowadzonej zgodnie z mechanizmem przewidzianym w prawie morza.

Pekin nazywa orzeczenie „nielegalnym, nieważnym i pozbawionym mocy wiążącej”. Takie stanowisko Chiny powtarzają konsekwentnie od lat. Nie daje im ono jednak prawa do zakazywania innym państwom oceniania sytuacji, powoływania się na prawo międzynarodowe ani krytykowania działań chińskiej straży przybrzeżnej i marynarki.

Europa nie jest chińską prowincją, a unijni dyplomaci nie są urzędnikami Komunistycznej Partii Chin. Państwa demokratyczne mają prawo wypowiadać się o bezpieczeństwie międzynarodowym, swobodzie żeglugi i przestrzeganiu traktatów – zwłaszcza gdy przez sporny akwen prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata.

Morze Południowochińskie nie jest wyłącznie lokalnym problemem kilku państw Azji. Przechodzi przez nie handel wart biliony dolarów rocznie, a ewentualny konflikt, blokada szlaków lub militaryzacja wysp uderzyłyby także w gospodarki europejskie. Państwa spoza regionu mają więc nie tylko prawo, ale i interes w domaganiu się przestrzegania zasad swobodnej żeglugi i pokojowego rozwiązywania sporów.

Warto wskazać, że w Chinach media, internet i debata polityczna podlegają ścisłej kontroli państwa. Europejski model jest inny. Tutaj rządy, parlamenty, media i obywatele mogą krytykować działania innych państw, a także własnych władz. Pekin może nie zgadzać się z ocenami Unii Europejskiej, lecz nie może skutecznie przenieść do Europy systemu, w którym władza decyduje, kto „ma prawo” zabierać głos.

Pekin powinien jednak przyjąć do wiadomości prostą zasadę: współpraca gospodarcza nie oznacza politycznego posłuszeństwa. Europa może handlować z Chinami, a jednocześnie krytykować ich działania. Może prowadzić dialog i równocześnie bronić prawa międzynarodowego. Przede wszystkim zaś nie musi prosić Komunistycznej Partii Chin o pozwolenie na zabranie głosu.

Źródło: mp/Reuters, Associated Press, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej