USA

Papież, Melania Trump i Ołeszki. Jak udało się ogłosić zawieszenie broni?

„To wspaniale mieć wsparcie papieża i oni, Rosja i Ukraina, rozpoczynają zawieszenie broni 27 października. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem” – powiedziała pierwsza dama USA Melania Trump, pytana o to, jak udało jej się doprowadzić do zawieszenia broni w Ołeszkach.

1 min czytania
Fot. screenshot: X.com (@ANI)
Fot. screenshot: X.com (@ANI)

Ołeszki to przyfrontowa miejscowość na Ukrainie, której około 2 tys. mieszkańców pozostało bez dostępu do żywności i wody. To przede wszystkim osoby starsze, ale również około 50 dzieci. Prowadzące do miasta drogi zostały zaminowane, a w jego okolicy nieustannie operują drony, wskutek czego żyjący w nim ludzie zostali uwięzieni i nie mogą się wydostać. Chcąc przeżyć, mają wedle medialnych doniesień jeść nawet trawę.

W sprawie krytycznej sytuacji humanitarnej w Ołeszkach interweniował m.in. papież Leon XIV, który w październiku rozmawiał o niej z Wołodmyrem Zełenskim i Władimirem Putinem. W piątek Biały Dom poinformował, że udało się osiągnąć porozumienie ws. zawieszenia broni w Ołeszkach. Wejdzie ono w życie 27 października. 

Melania Trump dziękuje papieżowi 

W komunikacie zaznaczono, że do zawieszenia broni „skutecznie doprowadziła” pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Melania Trump. O to, jak jej się to udało, dziennikarze zapytali ją dziś po oddaniu głosu w wyborach połówkowych na Florydzie. Melania Trump podkreśliła, że przeprowadziła rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim i Donaldem Trumpem. Podziękowała za wsparcie papieżowi Leonowi XIV i przyznała, że nie wyklucza podróży na Ukrainę. Donald Trump z kolei stwierdził, że jego żona radzi sobie lepiej od jego doradców.

 

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej