Kilka dni dzieli nas od 31 października, który dla coraz większej liczby Polaków wiąże się z obchodzeniem Halloween. W tym roku to „święto” odbywać się będzie jednak w szczególnej atmosferze. Niektóre sklepy postanowiły nawet wycofać część sprzedawanych z okazji Halloween, przerażających zabawek po wydarzeniach, do jakich niedawno doszło w polskich szkołach. Chodzi oczywiście o śmiertelny atak 15-latka w szkole pod Wyszkowem, atak nożownika w szkole w Ostrołęce i pozostałe wydarzenia, z którymi będzie kojarzył się termin „krwawy piątek”. W tym kontekście na łamach dwutygodnika „Pielgrzym” ks. dr Janusz Chyła opublikował felieton zatytułowany „Krwawy piątek a Halloween”.
Pogaństwo zamiast katolickiej tradycji
Duchowny przypomina o pogańskich korzeniach Halloween.
– „W tym samym czasie, kiedy promuje się substytuty zdrowej duchowości, które nie pozostają dla duszy i psychiki neutralne, wartości katolickie i narodowe są rugowane ze szkół, marginalizuje się lekcje religii i etyki, promuje wychowanie bez wartości i stawiania wymagań”
– zauważa.
– „Nie jest obecnie w dobrym tonie np. mówienie o świętych. Wyrzuca się z podręczników i szkolnych lektur wielkich Polaków, w tym wyniesionych na ołtarze. Uroczystości szkolne bywają pozbawione odniesień do tradycji i wiary”
– dodaje.
Zwraca uwagę na antykatolickie elementy, które są obecne w obchodach Halloween. Odnosi się też do agresywnych protestów, których uczestnicy domagają się aborcji.
– „Były czarne piątki z udziałem polityków, mediów, rodziców i nauczycieli, dlatego trudno się dziwić, że są i krwawe piątki. Łączy je wspólny mianownik – odrzucenie przykazania »nie zabijaj«”
– wskazuje teolog.
„Wciąż »nie łączą kropek«”
Ks. Chyła zaznacza, że „wciąż jednak nie wszyscy dostrzegają zależność między tym, czym młodzi ludzie karmią swojego ducha, a praktycznymi konsekwencjami”.
– „Po tragicznych wydarzeniach niektórzy rodzice stwierdzili, że w ramach Halloween będą chodzić po domach razem z dziećmi. Wciąż »nie łączą kropek«. Nie dostrzegają smutnego widoku młodych ludzi poprzebieranych w upiorne kostiumy. Niestety zewnętrzna brzydota oraz fascynacja złem przenikają do serc. Mogą także prowadzić do uwikłania w zależność od złych duchów. A później sami inspiratorzy tych »zabaw« wyrażają zaniepokojenie, że młodzi mają kłopoty emocjonalne prowadzące do większych dramatów. Impreza, po której pozostaje w sercu smutek i pustka, nie jest dobrą imprezą”
– pisze komentator „Pielgrzyma”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.