Polityka

Panika w KO! Konieczyńska zawieszona. Co dalej?

Co dalej z bohaterką dzisiejszej publikacji na temat nieprawidłowości przy przyznawaniu pomocy dla ofiar powodzi? Szef dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej Michał Jaros przekazał, że została ona już zawieszona w prawach członka partii i czeka ją sąd koleżeński.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Telewizja wPolsce24)
Fot. screenshot: YouTube (Telewizja wPolsce24)

Wedle ustaleń Wirtualnej Polski, 4,5 mln zł pomocy dla powodzian mogło trafić do trzech firm, które w powodzi nie ucierpiały. Jedna z nich należy do działaczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej – wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, odpowiedzialnej za przyznawanie pomocy. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Komentując kompromitujące rząd ustalenia red. Szymona Jadczaka, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapewniał na antenie TVN24, że publikacja nie zaskoczyła rządzących.

- „CBA bada i prowadzi czynności kontrolne od 29 kwietnia tego roku. Było to też efektem różnych medialnych informacji na temat tej agencji i sytuacji w Jeleniej Górze. Ta publikacja nie jest dla nas zaskoczeniem. CBA, gdy będzie gotowe, podejmie decyzję np. w sprawie wniosku do prokuratury, dotyczącego określonych osób. Wszystko, co dotyczy tej agencji i dotacji, jest wnikliwie badane przez CBA”

- mówił.

Głos zabrał też szef dolnośląskiej KO.

- „Jeśli chodzi o panią wiceprezes, to już jakiś czas temu została zawieszona w partii, czeka ją sprawa w sądzie koleżeńskim, to jest kwestia dni, jak będzie jakiekolwiek rozstrzygnięcie”

- przekazał Michał Jaros.

Wiceminister rozwoju i technologii przekazał ponadto, że niezależna od śledztwa CBA kontrola w tej sprawie została wszczęta przez jego resort.

- „Sprawdzamy dokumenty w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, a także, co ważne, oprócz tych dokumentów, to wystąpiliśmy do poszczególnych gmin o informację o zaświadczeniach”

- poinformował.

W sieci zawrzało

Publikacja Wirtualnej Polski wywołała zrozumiałe emocje. Afera cieszy się zainteresowaniem internautów, a sprawę komentują również politycy opozycji.

- „To jest SKANDAL. To jest prawdziwe oblicze Platformy Obywatelskiej. Miliony złotych przeznaczonych na pomoc dla ludzi dotkniętych dramatem powodzi trafiają do męża działaczki KO, jej sąsiada i lokalnego przedsiębiorcy. A według ustaleń dziennikarzy nie ma nawet dowodów, że wskazane nieruchomości zostały zalane!”

- podsumował prof. Przemysław Czarnek przypominając, że chodzi o 4,5 mln zł.

- „Ludzie tracili dorobek całego życia. Domy, firmy, miejsca pracy. Czekali na każdą złotówkę pomocy. A w tym samym czasie publiczne miliony płynęły do ludzi powiązanych z lokalnym układem. Jeżeli ustalenia WP się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z jednym z najbardziej odrażających przykładów żerowania na ludzkiej tragedii”

- dodał kandydat PiS na premiera.

 

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej