Afera

Miliony dla „powodzian”, śladów powodzi brak? W tle działaczka KO

Dziennikarze przyjrzeli się milionom, które rząd Donalda Tuska przeznaczył na pomoc dla poszkodowanych w powodzi z września 2024 roku. Z ustaleń wynika, że 4,5 mln zł trafiły do trzech firm z jednej wsi. Do kogo należą i czy rzeczywiście ucierpiały w powodzi?

3 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Marcin Kierwiński, Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. screenshot: YouTube (Marcin Kierwiński, Donald Tusk - kanał oficjalny)

W blisko 100 proc. należąca do samorządu województwa dolnośląskiego Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego (KARR) rozdzielała przedsiębiorcom rządowe pożyczki przeznaczone na usuwanie skutków powodzi. Wiceprezesem agencji jest działaczka Koalicji Obywatelskiej Anna Konieczyńska. KAPR przyznała formalnie należącej do jej męża firmie, pensjonatowi „Zielone Wzgórze Anna i Piotr Konieczyńscy” w Dziwiszowie maksymalną pożyczkę z ministerialnego funduszu. Nalężąca do sąsiada Konieczyńskich spółka „Kadalore” otrzymała z programów pomocowych 3,2 mln zł. Pierwszą z pożyczek, opiewającą na 200 tys. zł, KAPR w 75 proc. już umorzyła. 1,12 mln zł trafiło do spółki „Dami” – kontrahenta lokalnych samorządów, której właściciel mieszka w okolicy. 

- „Piotr Konieczyński o zaświadczenie o szkodzie wystąpił do gminy dopiero 23 czerwca 2025 r. - dziewięć miesięcy po powodzi i pięć po tym, jak jego żona została wiceprezeską KARR”

- zaznacza Wirtualna Polska.

Również „Dami” otrzymała wsparcie już po wejściu Konieczyńskiej do zarządu agencji. 

Czy rzeczywiście firmy te ucierpiały wskutek powodzi?

- „Co najważniejsze: Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała pod adresem pensjonatu ani jednego zgłoszenia powodziowego we wrześniu 2024 r. Wody Polskie w odpowiedzi na nasze pytania stwierdziły, że tej nieruchomości nie zalała Złotucha. Również dane satelitarne - o nich za chwilę - nie pokazują w tym miejscu wody”

- relacjonuje autor publikacji, red. Szymon Jadczak.

Spółka „Kadalore” otrzymała środki na pokrycie szkód w sali zabaw dla dzieci, mającej działać w Jeleniej Górze.

- „Ale sala zabaw, na której naprawę popłynęły miliony, nie przyjmowała dzieci ani przed powodzią, ani po powodzi. Nie znaleźliśmy śladów, że kiedykolwiek została otwarta. Mieszkańcy na lokalnych forach dopytują, kiedy ruszy”

- podkreśla red. Jadczak.

Co więcej, sala zabaw ma mieścić się w pawilonie, w którym w czasie powodzi działał sklep „Społem”.

- „Sprawdziliśmy - spółdzielnia nie dostała z żadnego źródła ani złotówki pomocy powodziowej. Podmiot, który ma pod tym adresem sklep - i któremu miałaby zostać zniszczona nieruchomość warta miliony - po pomoc nie sięgnął skutecznie ani razu”

- czytamy.

Pomoc otrzymała też Agencja Reklamy i Promocji „Dami” Sp. z o.o. – właściciel lokalnej telewizji, przez lata realizującej zlecenia dla Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, czyli większościowego udziałowca KAPR. Spółka wskazała na szkody w dawnej siedzibie w Jeleniej Górze.

- „Jak ustaliła Wirtualna Polska, Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała jednak pod tym adresem żadnego zgłoszenia powodziowego. To samo wynika ze zdjęć satelitarnych firmy ICEYE, która dostarcza zdjęcia satelitarne m.in dla armii i wielu podmiotów na całym świecie. W czasie powodzi w 2024 r. przekazała swoje zasoby polskim władzom. Brak obecności wody powodziowej pod tym adresem na podstawie zdjęć potwierdza też Centrum Badań Kosmicznych PAN, które nimi dysponuje”

- czytamy.

Sprawie przygląda się CBA

Na publikację Wirtualnej Polski zareagował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, który zapewnia, że służby badają sprawę.

- „Od kwietnia br.  Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r. Decyzje o wsparciu udzielała i rozliczała Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego SA. W ramach kontroli szczegółowo analizowane i weryfikowane są wszystkie dokumenty i okoliczności podejmowanych wówczas decyzji”

- napisał.

Zapewnił, że w „przypadku stwierdzenia podejrzenia popełnienia przestępstwa CBA złoży stosowne zawiadomienie do prokuratury”. 

Źródło: Wirtualna Polska, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej