Afera

Działaczka KO i miliony pomocy dla „powodzian”. Siemoniak: Nie jesteśmy zaskoczeni

Media ujawniły dziś szokujące kulisy przekazywania środków na pomoc dla powodzian. Wedle dziennikarzy, skorzystać miała działaczka KO, choć wątpliwe jest, by pensjonat prowadzony przez nią z mężem rzeczywiście ucierpiał w powodzi. „Ta publikacja nie jest dla nas zaskoczeniem” – oświadczył minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

1 min czytania
Fot.s creenshot: YouTube (TVN24)
Fot.s creenshot: YouTube (TVN24)

Wedle ustaleń Wirtualnej Polski, 4,5 mln zł pomocy dla powodzian mogło trafić do trzech firm, które w powodzi nie ucierpiały. Jedna z nich należy do działaczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej – wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, odpowiedzialnej za przyznawanie pomocy. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Do kompromitujących obóz władzy ustaleń odniósł się na antenie TVN24 minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

- „CBA bada i prowadzi czynności kontrolne od 29 kwietnia tego roku. Było to też efektem różnych medialnych informacji na temat tej agencji i sytuacji w Jeleniej Górze. Ta publikacja nie jest dla nas zaskoczeniem. CBA, gdy będzie gotowe, podejmie decyzję np. w sprawie wniosku do prokuratury, dotyczącego określonych osób. Wszystko, co dotyczy tej agencji i dotacji, jest wnikliwie badane przez CBA”

- oświadczył wiceprzewodniczący KO.

Kiedy opinia publiczna pozna efekty tych działań?

- „Wtedy, kiedy się zakończą. Ja tutaj nie będę naciskał. Oczywiście ta publikacja pewnie wywoła konieczność precyzyjnej odpowiedzi. Nadzorując i koordynując pracę CBA, nie mówię, że jakiś zarzut ma być postawiony jutro bądź za dwa tygodnie”

- stwierdził minister Siemoniak.

Zapewniał, że „sprawa jest doskonale znana CBA i nikt tutaj potencjalnie winny nie uniknie odpowiedzialności”.

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej