Barbara Mróz-Gorgoń kierowała pracami nad dokumentem „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska”, opublikowanym przez Fundację Marka Polska Think Tank, na który Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczyło blisko 200 tys. zł. Na raport uwagę zwrócił Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego, który wskazał na znajdujące się w nim błędy i nieścisłości. Wedle raportu, 95 proc. młodych Polaków płynnie mówi po angielsku, a Katowice znajdują się w „północnym centrum” Polski. Pojawiły się też wątpliwe przypisy i bibliografia oraz błędy stylistyczne i ortograficzne. Stąd podejrzenia, że dokument został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Zobacz wpis w X
Sama minister Mróz-Gorgoń potwierdziła wczoraj na antenie Polsat News, że w czasie prac nad raportem korzystano z narzędzi AI.
- „Sztuczna inteligencja potrafi płatać figle, potrafi halucynować, natomiast to, co jest najważniejsze, to merytoryka. Badania były prowadzone rzetelnie, wnioski z tych badań są tam zawarte i są bardzo konkretne i one się bronią”
- przekonywała.
Stwierdziła też, że opublikowany raport miał charakter jedynie roboczy.
- „To jest raport, który był raportem właśnie w trakcie prowadzonych badań. Służył jako element przejściowy, nic więcej. Nie powinien się znaleźć w przestrzeni publicznej, to prawda”
- mówiła.
Wedle jej zapewnień, opublikowany dokument nie był przy tym elementem umowy z resortem sportu.
Reaguje poseł Jabłoński
O podjętych w tej sprawie działaniach poinformował poseł Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus.
- „Składam zawiadomienie do prokuratury wskazując na bardzo uzasadnione podejrzenie popełnienia przez troje ministrów rządu D. Tuska: Barbarę Mróz-Gorgoń, Jakuba Rutnickiego, Piotra Borysa przestępstw z art. 286 § 1, art. 297 § 1 oraz art. 231 § 1 i 2 kodeksu karnego.”
- napisał na X.com.
Jak zauważył parlamentarzysta, „wiele wskazuje na to, że słynny >>raport>>, a tak naprawdę AI slop zdemaskowany przez Sebastiana Meitza, to po prostu ordynarne wyłudzenie środków z dotacji publicznych – a jego autorzy (z panią Mróz-Gorgoń na czele) od początku działali w zamiarze doprowadzenia Skarbu Państwa (Ministerstwa Sportu i Turystyki) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”.
- „Czy panowie Rutnicki i Borys działali wspólnie i w porozumieniu z dzisiejszą koleżanką z rządu – czy >>tylko<< zaniedbali swoje obowiązki i wypłacili prawie 200 tys. za to badziewie? Czy to był także sposób na to aby wypromować panią Mróz-Gorgoń i wstawić ją do rządu?”
- pyta poseł Jabłoński.
- „To wszystko i kilka innych spraw powinien ustalić prokurator w śledztwie”
- dodaje.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.