W ub. tygodniu europoseł PiS Adam Bielan zdradził, że był zaangażowany w organizację spotkania wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamyssza z kimś „dużo ważniejszym” w USA od sekretarza wojny Pete'a Hegsetha. Później sam Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że „miał sposobność” porozmawiać w marcu z samym Donaldem Trumpem.
Na antenie TVN24 do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który zdradził, że rozmowa dotyczyła… wewnętrznych spraw Polski.
- „Premier Kosiniak-Kamysz poinformował mnie o spotkaniu i jego przebiegu”
- zapewnił szef rządu.
- „To zbyt ciekawa rozmowa, żeby mówić o niej publicznie. Bazy nie były jej tematem. Kiedyś historia się dowie. Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, o tak bym powiedział najdelikatniej”
- dodał
Sprawa jest tym ciekawsza, że o rozmowie MON miało nie informować ministra spraw zagranicznych.
Trump sugerował wyjście z koalicji?
Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” dzieliła się ustaleniami, wedle których Donald Trump miał sugerować liderowi PSL sojusz z prawicą. Teraz wątek ten podjął Onet. Portal przypomina o doniesieniach, zgodnie z którymi już po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich Waszyngton miał zachęcać PSL i Polskę 2050 do zmiany sojuszu. Czy rzeczywiście amerykański przywódca podjął ten temat w czasie marcowej rozmowy z szefem polskiego resortu obrony?
- „Szczegóły tej rozmowy zna bardzo wąskie grono ludzi. Powiem tylko tyle, że to nie przypadek, iż przez tyle miesięcy ta historia pozostała w tajemnicy”
- mówi Onetowi rozmówca przedstawiany jako „ważny urzędnik rządu”.
- „W niczyim interesie nie jest ujawnienie treści. Jest to trudny temat”
- dodaje.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.