Polityka

„Niech się pan puknie w głowę!”. Prof. Czarnek nie gryzł się w język odpowiadając Motyce

„Czy Motyka jest chory na umyśle? Czy chce oszukać Polaków?” – nie gryzł się w język prof. Przemysław Czarnek, komentując wystąpienie ministra energii Miłosza Motyki.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Prawo i Sprawiedliwość)
Fot. screenshot: YouTube (Prawo i Sprawiedliwość)

Na początku października media obiegła informacja na temat zatrzymania pięciu byłych i obecnych menedżerów Orlenu, którzy usłyszeli zarzuty w śledztwie dotyczącym… rzekomo bezpodstawnego zaniżania cen paliw na stacjach w 2023 roku. W ub. tygodniu minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu do Parlamentu Europejskiego wniosku o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka.

- „Sprawa dotyczy bezprawnego zaniżania cen paliw jesienią 2023 roku, w okresie przedwyborczym. Z materiału dowodowego wynika, że Daniel Obajtek jako prezes Orlenu, kierując się przesłankami niemającymi charakteru ekonomicznego, polecił podległym pracownikom obniżenie cen hurtowych i detalicznych tak, aby od 1 do 15 października 2023 roku litr paliwa na stacjach kosztował maksymalnie 5,99 zł”

- napisał reprezentant rządu Donalda Tuska na portalu X.

Do działań prokuratury odniósł się na antenie TVN24 minister energii Miłosz Motyka. Polityk PSL przekonywał, że „sprawa jest bardzo poważna, bo Daniel Obajtek nie idzie do więzienia, jak to deklaruje, za niskie ceny paliw, tylko za narażenie na szwank bezpieczeństwa energetycznego Polski i doprowadzenie do braku paliw na stacjach oraz do tego, że nawet karetki w Warszawie nie miały gdzie zatankować, bo nie było żadnej awarii dystrybutorów jesienią 2023 r., była awaria zarządzania państwem pod wybory”.

Prof. Czarnek: Czy Motyka jest chory na umyśle?

Na dzisiejszej konferencji prasowej przed siedzibą Orlenu w Warszawie wystąpienie ministra Motyki skomentował wiceprezes PiS prof. Przemysław Czarnek.

- „Jakim działaniem na szkodę państwa jest sprzyjanie wszystkim Polakom przez firmę państwową i obniżanie cen paliw?”

- pytał parlamentarzysta.

- „Sytuacja incydentalna, o której mówi pan Motyka, który też przecież dzisiaj wpływa na ceny paliw w sposób sztuczny swoimi rozporządzeniami [...] sytuacja wówczas incydentalna miała miejsce w apogeum wojny, kiedy mieliśmy ogromną konsumpcję ze strony Polaków również, Polaków na stacjach paliw, bo wszyscy tankowali do pełna, bo nie wiedzieli, co się będzie działo, jak się będzie rozwijać wojna”

- przypomniał.

Podkreślił, że nie zabrakło wówczas paliwa, ale z uwagi na ogromną konsumpcję pojawiły się problemy z jego transportem na stacje.

- „Czy Motyka jest chory na umyśle? Czy chce oszukać Polaków? Czy myśli, że wszyscy Polacy są tak głupi, jak jego towarzysze w rządzie? Panie Motyka, niech się pan zastanowi i puknie w głowę. Polaków pan nie oszuka”

- stwierdził kandydat PiS na premiera.

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej