Odlot

Trafią przed sąd, bo paliwo było za tanie? Legutko: Jak z opowiadań Mrożka

„Jak wiadomo, zdecydowana większość prowadzonych od 3 lat śledztw nie dotyczy przywłaszczenia sobie, ale dawania innym. Przestępcy z PiS działali w celu uzyskania »korzyści politycznej«. Podobnie jak menedżerowie z Orlenu” – zauważa red. Piotr Legutko.

2 min czytania
Fot. screenshot: (TVP Info, Daniel Obajtek)
Fot. screenshot: (TVP Info, Daniel Obajtek)

Na początku października media obiegła informacja na temat zatrzymania pięciu byłych i obecnych menedżerów Orlenu, którzy usłyszeli zarzuty w śledztwie dotyczącym… rzekomo bezpodstawnego zaniżania cen paliw na stacjach w 2023 roku. W ub. tygodniu minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu do Parlamentu Europejskiego wniosku o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka.

- „Sprawa dotyczy bezprawnego zaniżania cen paliw jesienią 2023 roku, w okresie przedwyborczym. Z materiału dowodowego wynika, że Daniel Obajtek jako prezes Orlenu, kierując się przesłankami niemającymi charakteru ekonomicznego, polecił podległym pracownikom obniżenie cen hurtowych i detalicznych tak, aby od 1 do 15 października 2023 roku litr paliwa na stacjach kosztował maksymalnie 5,99 zł”

- napisał reprezentant rządu Donalda Tuska na portalu X.

Legutko: Jak z opowiadań Mrożka 

Na łamach „Gościa Niedzielnego” sprawę komentuje red. Piotr Legutko zauważając, że „to z pewnością jedna z najbardziej surrealistycznych sytuacji w polskim wymiarze sprawiedliwości”. W ocenie autora, przywołuje ona skojarzenia z opowiadaniami Sławomira Mrożka.

- „Czekamy teraz na odkrycie spisku w policji, w wyniku którego w naszym mieście spadła przestępczość. Albo namierzenie gangu stomatologów, którzy pod osłoną nocy plombowali zęby za złotówkę od sztuki”

- ironizuje.

To jednak nie skecz kabaretowy, a element rozliczeń poprzednich rządów, które stały się priorytetem obecnej ekipy.

- „Jak wiadomo, zdecydowana większość prowadzonych od 3 lat śledztw nie dotyczy przywłaszczenia sobie, ale dawania innym. Przestępcy z PiS działali w celu uzyskania »korzyści politycznej«. Podobnie jak menedżerowie z Orlenu. Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że »bezpodstawne zaniżanie cen« odbywało się bez wiedzy i zgody nie tylko władz koncernu, ale i odpowiednich ministrów. Sprawa jest więc rozwojowa, a korzyść polityczna – ewidentna. Co prawda nie ma jeszcze takiego pojęcia w kodeksie karnym, ale wiadomo, o co chodzi”

- wyjaśnia red. Piotr Legutko.

Publicysta wskazuje też na „wymiar prewencyjny”.

- „Tu chodzi o sygnał do menedżerów spółek skarbu państwa, by okiełznali swój talent i ograniczali kreatywność, nie podejmowali nieszablonowych decyzji w interesie obywateli (konsumentów, klientów). Bo nie od tego są”

- zauważa.

Źródło: Gość Niedzielny, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej