Wiara

Różaniec przeciwko sowieckiemu imperium. Niezwykła historia wyzwolenia Austrii

Październik naznaczony jest wspomnieniami niezwykłych wydarzeń, które zmieniały losy narodów i świata, a wcześniej były wymadlane na różańcu. 71 lat temu takie wydarzenie miało miejsce w Austrii. 19 października 1955 roku opuścił ją ostatni żołnierz ZSRR. Uroczyste dziękczynienie ku czci Maryi poprowadził wówczas kanclerz Julius Raab. „Jesteśmy wolni! Dziękujemy Ci za to, Maryjo!” – powiedział szef rządu.

2 min czytania
Julius Raab
Julius Raab · fot. BKA/BPD – BKA/BPD za: Wikipedia

Najbardziej kojarzącą się z modlitwą różańcową datą jest oczywiście 7 października, kiedy to flota chrześcijańska pokonała pod Lepanto wojska tureckie. Starcie sił militarnych poprzedziła ogromna mobilizacja modlących się na różańcu katolików, a współcześni zobaczyli w nagle zmieniającym się na korzyść Ligi Świętej wietrze cud. Podobnych cudów wspominamy w październiku znacznie więcej. 

Maryja uratowała Austrię

Po II wojnie światowej podzielona na cztery strefy okupacyjne Austria stanęła przed widmem pozostania w sowieckiej strefie wpływów. Władze katolickiego kraju próbowały porozumieć się ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich, ale kolejne negocjacje nie przynosiły żadnych rezultatów. Wszystko wskazywało na to, że suwerenność kraju zostanie pogrzebana. 

Wówczas pojawił franciszkanin Petrus Pavlicek, który zorganizował „Pokutną krucjatę różańcową o pokój dla świata”. W jej ramach katolicy modlili się na różańcu i pokutowali w imieniu wszystkich, którzy zapomnieli o Bogu, prosząc Boga o pokój na świecie i o wolność dla Austrii. Do inicjatywy dołączyli najważniejsi politycy – z kanclerzem Juliusem Raabem na czele. 

Wreszcie w kwietniu 1955 roku do Moskwy udała się austriacka delegacja, która wróciła do kraju z dokumentem gwarantującym Austrii wolność. 15 maja 1955 roku podpisano traktat dot. ustanowienia niezawisłego państwa austriackiego. 19 października Austrię opuścił ostatni radziecki żołnierz. 

„Wszyscy, którzy jesteśmy tu zgromadzeni, z pokorą, ale i z dumą jako wierzący katolicy wyznajemy, iż jesteśmy wszyscy świadomi, jak wielką moc posiada modlitwa”

– mówił w czasie obchodów dziękczynienia za odzyskaną wolność minister spraw zagranicznych Leopold Figl.

Kanclerz: Modlitwa była naszą bronią i mocą 

Szybko zaczęto jednak podważać sprawczość modlitwy. Pojawiły się środowiska przekonujące, że Rosjanie zdecydowali się opuścić Austrię z powodów politycznych. Odpowiedział im kanclerz Julius Raab.

„Już widzę tzw. światłych, którzy po swojemu wyjaśniają ten fenomen. Ale jednego faktu nie mogą nie zauważyć. Siła wiary dała ludowi austriackiemu moc moralną do przetrwania w trudnych czasach i nie pozwoliła mu zejść nawet na krok z wyznaczonej przez Boga drogi. Siła wiary trzymała nas przy życiu. Modlitwa była naszą bronią i mocą”

– oświadczył.

 

Na podstawie – Wincenty Łaszewski: „Wszystko o różańcu, który może wszystko” 

Źródło: Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej