Polityka

„Nie będzie ta sprawa poruszana”. Marszałek Czarzasty ucieka przed prawdą

Dziennikarze pytali marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, czy Maciej Berek spełniał formalne wymagania, by kandydować na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. „Nie będzie ta sprawa poruszana na sali sejmowej” – oświadczył dawny działacz PZPR.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot: YouTube (Janusz Jaskółka)

Red. Samuel Pereira z Telewizji wPolsce24 zapytał w czasie konferencji prasowej marszałka Włodzimierza Czarzastego, czy Kancelaria Sejmu wyliczyła już staż pracy Maciej Berka jako radcy prawnego i czy spełnił on wymóg przynajmniej 10-letniego stażu, jaki jest konieczny, by zostać sędzią TK. Najwyraźniej jednak – w ocenie lidera Nowej Lewicy – obywatele nie mają prawa poznać odpowiedzi na to pytanie.

- „Temat uważam za zamknięty. Nie będzie ta sprawa poruszana na sali sejmowej. Dziękuję serdecznie”

- oświadczył Czarzasty.

Dziennikarz dopytywał, ale marszałek był nieugięty.

- „Panie redaktorze, z uśmiechem na twarzy: czy pan rozumie, co do pana mówię? Temat uważam za zamknięty. To jest moja odpowiedź”

- stwierdził.

 

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej