Polityka

Kto obciąża Glapińskiego? Wśród świadków ludzie Morawieckiego i Dudy

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej chce postawienia prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Jak ujawnił Grzegorz Wierzchołowski na portalu Niezależna.pl, wśród świadków, których zeznania wykorzystano przy formułowaniu zarzutów, znaleźli się nie tylko znani krytycy szefa NBP, ale również byli bliscy współpracownicy byłego prezydenta Andrzeja Dudy i byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

2 min czytania
Adam Glapiński
Adam Glapiński · fot. Screenshot - YouTube (wPolsce24)

9 października komisja przyjęła sprawozdanie zawierające osiem zarzutów wobec Glapińskiego. Dotyczą one m.in. skupu obligacji podczas pandemii COVID-19, interwencji walutowych, polityki stóp procentowych oraz zarządzania bankiem centralnym.

Wśród osób przesłuchanych przez komisję znaleźli się Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, członkowie Rady Polityki Pieniężnej powołani przez Senat w okresie, gdy większość w tej izbie miała ówczesna opozycja. Oboje wielokrotnie publicznie krytykowali działania prezesa NBP.

Jak podaje Niezależna.pl, zeznawali m.in. w sprawie „naruszania przez Prezesa NBP w swoich wystąpieniach publicznych i w polityce kadrowej zasady apolityczności swojego urzędu”.

Były współpracownik Dudy i minister Morawieckiego wśród świadków

Istotne miejsce w materiale komisji zajęły także zeznania Pawła Muchy, byłego zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, który od 2022 roku zasiada w Zarządzie NBP. Mucha od dłuższego czasu pozostaje w publicznym konflikcie z Glapińskim. Jego zeznania dotyczyły m.in. dostępu do dokumentów i zasad przyznawania nagród.

Jeszcze większą uwagę zwraca udział Tadeusza Kościńskiego, ministra finansów w latach 2019–2022, od wielu lat zawodowo związanego z Mateuszem Morawieckim.

Kościński był przesłuchiwany w związku z podejrzeniami dotyczącymi finansowania deficytu budżetowego poprzez skup obligacji przez NBP. Według ustaleń Niezależna.pl zeznał, że rozmowy o emisji obligacji z udziałem BGK i PFR odbywały się również w Kancelarii Premiera oraz w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej.

Tymczasem posłowie opozycji, którzy zgłosili wnioski mniejszości, domagają się umorzenia postępowania. Wskazują na wyroki Trybunału Konstytucyjnego oraz zagrożenie dla niezależności banku centralnego.

W uzasadnieniu podkreślili, że część zarzutów oznacza próbę „poddania tych działań kontroli politycznej”.

Przyjęcie sprawozdania przez komisję nie oznacza jeszcze postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. O dalszym losie wniosku rozstrzygnie Sejm.

Źródło: mp/Niezależna.pl, PAP, money.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej