Do zdarzenia doszło w piątek 16 października podczas zabezpieczania zgromadzenia w okolicy Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na Piotra W., którego zachowanie uznali za podejrzane. Według relacji policji mężczyzna odmówił okazania dokumentów, a następnie zaczął uciekać.
Interwencja zakończyła się szarpaniną i obezwładnieniem Piotra W. przy ulicy Marszałkowskiej. Policja poinformowała, że jedna z funkcjonariuszek doznała obrażeń głowy i została przewieziona do szpitala.
Policyjna interwencja wywołała burzę, a Sąd nie zgodził się na areszt
Nagranie z kamery nasobnej, opublikowane przez Komendę Stołeczną Policji, pokazuje próbę wylegitymowania mężczyzny, jego ucieczkę oraz późniejsze użycie siły przez funkcjonariuszy.
Zatrzymanie spotkało się z ostrą krytyką części polityków i środowisk prawicowych, którzy zarzucili policjantom nadmierne stosowanie przymusu. Policja utrzymuje natomiast, że interwencja była następstwem zachowania zatrzymanego, który nie wykonywał poleceń.
Piotrowi W. przedstawiono zarzuty związane z naruszeniem nietykalności funkcjonariuszki i wpływaniem na czynności służbowe. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Prokuratura wystąpiła o miesięczny areszt, jednak w niedzielę Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia odrzucił ten wniosek.
– Sąd nie uwzględnił absurdalnego wniosku prokuratury o areszt dla Piotra W. i podzielił stanowisko obrony – przekazała mecenas Magdalena Prządka-Leszczyńska.
Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje, a Policja musi się wytłumaczyć
W poniedziałek 19 października Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało o podjęciu sprawy z urzędu.
„Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę dotyczącą interwencji funkcjonariuszy Policji wobec mężczyzny w okolicy Trybunału Konstytucyjnego” – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Zastępca RPO Stanisław Trociuk oraz dyrektor Zespołu Prawa Karnego Marek Łukaszuk skierowali pisma do komendanta stołecznego policji Krzysztofa Ogrońskiego i prokuratora okręgowego Michała Mistygacza.
Biuro RPO domaga się przede wszystkim wyjaśnienia podstaw zatrzymania, przebiegu interwencji oraz powodów zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Szczególną uwagę zwrócono również na kwestię dostępu zatrzymanego do adwokata.
Od prokuratury zażądano informacji dotyczących dotychczasowych czynności procesowych i dalszych planów prowadzenia postępowania.
Interwencja RPO nie przesądza o nielegalności działań funkcjonariuszy. Oznacza jednak, że okoliczności głośnego zatrzymania będą dodatkowo wyjaśniane pod kątem przestrzegania praw obywatelskich.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.