NATO

NATO. Nowe zasady nad Bałtykiem. Rosyjski dron może zostać zestrzelony

Misja NATO nad państwami bałtyckimi przestała sprowadzać się jedynie do patrolowania i identyfikowania intruzów. Piloci Sojuszu otrzymali szersze możliwości działania – w przypadku wtargnięcia rosyjskiego drona lub rakiety w przestrzeń NATO mogą podjąć działania prowadzące do zniszczenia zagrożenia.

2 min czytania
Rosyjski dron
Rosyjski dron · fot. Screenshot - YouTube

Jak wynika z reportażu Wirtualnej Polski z misji NATO nad Litwą, od 1 sierpnia dotychczasowe zadania Baltic Air Policing zostały włączone w szerszy system obrony powietrznej. Oznacza to przejście od obserwowania i przechwytywania podejrzanych maszyn do realnej zdolności neutralizowania zagrożeń.

Od patrolowania do realnej obrony

„To nie jest tylko zmiana nazwy. To całkowicie nowe obowiązki i rozszerzenie naszych działań” – powiedział WP kontradmirał Giedrius Premeneckas, szef Sztabu Obrony Litewskich Sił Zbrojnych.

Przez lata podstawowym zadaniem natowskich myśliwców stacjonujących w państwach bałtyckich było przechwytywanie i identyfikowanie samolotów, przede wszystkim rosyjskich, które zbliżały się do przestrzeni Sojuszu lub wykonywały loty bez włączonych transponderów.

Rosnące zagrożenie ze strony dronów i rakiet wymusiło jednak zmianę podejścia. NATO oficjalnie informuje, że w 2026 roku rozbudowało misję Air Policing do znacznie szerszej formuły obrony powietrznej, obejmującej zarówno samoloty załogowe, jak i bezzałogowce oraz pociski manewrujące.

Znaczącą rolę odegrała również operacja Eastern Sentry, uruchomiona po naruszeniach przestrzeni powietrznej na wschodniej flance NATO. Sojusz podkreśla, że zwiększyła ona zdolność wykrywania i zwalczania dronów oraz innych środków napadu powietrznego.

„Przesunęliśmy nasze nastawienie z ochrony na obronę” – wyjaśnia gen. Guillaume Thomas, zastępca dowódcy natowskiego AIRCOM.

Nowe podejście ma szczególne znaczenie dla Litwy, Łotwy i Estonii, które nie dysponują własnym lotnictwem myśliwskim zdolnym samodzielnie zapewnić pełną ochronę ich przestrzeni powietrznej. Za bezpieczeństwo ich nieba odpowiadają rotacyjnie siły innych państw NATO.

Zmiana oznacza także ważny sygnał dla Polski. Wschodnia flanka Sojuszu ma być chroniona nie tylko poprzez obserwację rosyjskiej aktywności, lecz również poprzez możliwość bezpośredniego użycia siły w przypadku rzeczywistego zagrożenia dla terytorium państw NATO.

Źródło: mp/NATO, Wirtualna Polska, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej