Trump poinformował w miniony weekend, że Rosja i Ukraina zgodziły się zaprzestać atakowania infrastruktury energetycznej. Informacja zaskoczyła jednak zarówno Kijów, jak i Moskwę. Reuters wskazywał, że Ukraina była gotowa zaakceptować taki układ na zasadzie wzajemności, natomiast Kreml nie potwierdził wtedy, że porozumienie zostało ostatecznie zawarte.
Kijów mimo to na kilka dni wstrzymał ataki na rosyjskie rafinerie.
Trump chciał zatrzymać uderzenia, ale rosyjskie ataki nadal trwały
Amerykański prezydent od pewnego czasu przekonuje, że ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie przyczyniają się do wzrostu światowych cen paliw. Szczególnie istotna jest dla niego sytuacja na rynku oleju napędowego.
Po ponownym ukraińskim ataku Trump powiedział o uderzeniach na rosyjskie rafinerie:
– Wszystko, co robi, to podnosi światową cenę ropy. Uważam, że to hańba – mówił, odnosząc się do działań Wołodymyra Zełenskiego.
Biały Dom próbuje obecnie jednocześnie ograniczać ceny energii i utrzymywać kanały rozmów z Moskwą. Trump zawarł również porozumienie dotyczące zwiększenia dostaw rosyjskiego oleju napędowego na rynek światowy.
Problem polega na tym, że w czasie, gdy Ukraina powstrzymywała swoje ataki na rosyjskie rafinerie, Rosja nadal przeprowadzała zmasowane uderzenia rakietowe i dronowe na Ukrainę. Celem były również elektrownie i inne elementy infrastruktury energetycznej, a setki tysięcy ludzi pozostawały bez prądu.
Kreml przyznał później, że zakres potencjalnego energetycznego rozejmu „nigdy nie został określony” i że rozmowy w tej sprawie nadal trwały.
To zasadniczo zmieniło stanowisko Kijowa.
Zełenski: „Blokada ataków na rafinerie została zdjęta”
Wołodymyr Zełenski w rozmowie z „Financial Times” ogłosił, że Ukraina nie zamierza już jednostronnie przestrzegać ograniczenia.
– Blokada ataków na rafinerie została zdjęta. Skończyliśmy z tym – powiedział ukraiński prezydent.
Kilka godzin później ukraińskie drony uderzyły w rafinerię w obwodzie riazańskim, położoną na południowy wschód od Moskwy. Zakład należy do państwowego koncernu Rosnieft i odpowiada za blisko 5 proc. rosyjskiego przerobu ropy. Gubernator obwodu Paweł Małkow potwierdził, że po ataku wybuchł pożar.
Według źródeł branżowych Reutersa po uderzeniu jedna z podstawowych instalacji destylacji ropy została wyłączona z pracy.
Władimir Putin starał się umniejszać znaczenie ukraińskiej kampanii przeciw rosyjskiemu sektorowi naftowemu, twierdząc, że nie spowodowała ona „niczego szczególnie znaczącego”.
Ukraińcy przedstawiają jednak ataki na rafinerie jako odpowiedź na wieloletnie rosyjskie bombardowania oraz sposób uderzenia w zaplecze finansowe i logistyczne wojny.
Trump nadal deklaruje, że chce doprowadzić do zakończenia wojny. Po ostatnich napięciach z Zełenskim zapewnił również:
– Myślę, że nasze relacje są dobre. Chcę od niego jednej rzeczy: żeby zakończył tę wojnę.
Na razie jednak na froncie energetycznym nastąpił powrót do wcześniejszego scenariusza: Rosja atakuje ukraińską infrastrukturę, a Ukraina ponownie próbuje ograniczać rosyjskie możliwości poprzez uderzenia w rafinerie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.