Donald Tusk napisał na portalu X:
– Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany i odpowie przed prawem. Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Nawrockiego i Kaczyńskiego.
Komenda Stołeczna Policji poinformowała z kolei:
– Zaatakowana policjantka trafiła do szpitala. Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż.
Według wersji przedstawionej przez policję funkcjonariusze zainteresowali się mężczyzną z powodu jego „nienaturalnego zachowania i nerwowości”. Podczas późniejszej interwencji miał on zachować się agresywnie, a policjantka doznała urazu głowy.
Dziedziczak: „Rzecznik policji kłamie”
Jan Dziedziczak przedstawił w „Debacie Gozdyry” na antenie Polsat News całkowicie odmienną ocenę wydarzeń.
– Donald Tusk kłamie, no co mogę powiedzieć, nic odkrywczego. Donald Tusk mija się z prawdą to nic nie powiedzieć – powiedział poseł PiS.
Polityk podkreślił, że działania funkcjonariuszy należy widzieć w szerszym kontekście konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
– Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy policja jest używana do politycznej rywalizacji, kiedy policja wpada do lokalu działaczy opozycji, demoluje ten lokal – stwierdził.
Sam przebieg interwencji stał się przedmiotem ostrego sporu, dlatego szczególne znaczenie mogą mieć nagrania z kamer nasobnych funkcjonariuszy oraz inne materiały wideo z miejsca zdarzenia.
Poseł PiS przewiduje jednak, że opinia publiczna może ich nie zobaczyć.
– Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tak to się skończy – mówił, odnosząc się do możliwości nieujawnienia nagrań przez MSWiA.
Jeszcze ostrzej ocenił działania części funkcjonariuszy.
– To są sceny gorszące, pokazują nieuzasadnioną agresję policji, pokazują tak, jakby policjanci byli politycznie zadaniowani – powiedział.
Jednocześnie Dziedziczak zastrzegł, że swojej krytyki nie kieruje wobec całej formacji.
– Na szczęście nie wszyscy. Na szczęście to jest mniejszość. (…) Większość funkcjonariuszy zachowuje się bardzo pozytywnie. Chcę to podkreślić – zaznaczył.
Najmocniejsze słowa padły pod adresem przedstawiciela policji odpowiedzialnego za informowanie o wydarzeniach.
– Rzecznik policji kłamie. Ja nie wierzę mu w ogóle. Jest to upolityczniony funkcjonariusz – oświadczył parlamentarzysta.
Dziedziczak zakwestionował także znaczenie znalezionego przy zatrzymanym noża.
– On miał nóż schowany, był to maleńki scyzoryk, nie wyjmował go, ta sprawa nie miała nic wspólnego, jest to manipulacja – podkreślił.
Na obecnym etapie są to dwie sprzeczne wersje wydarzeń. Policja twierdzi, że doszło do napaści na funkcjonariuszkę, natomiast politycy PiS i część świadków kwestionują sposób przedstawiania przebiegu interwencji. Bez publikacji pełnych nagrań trudno niezależnie przesądzić, która relacja dokładniej oddaje całe zdarzenie.
W tej sytuacji ujawnienie zapisu z kamer nasobnych policjantów mogłoby przeciąć przynajmniej część spekulacji. Zwłaszcza że spór nie dotyczy już wyłącznie samego zatrzymania, ale również poważnych oskarżeń o polityczne wykorzystywanie policji oraz zarzutów o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.