Uwaga

MFW ostrzega: koniec życia na kredyt. Co z Polską?

Międzynarodowy Fundusz Walutowy bije na alarm w sprawie finansów publicznych. Globalny dług państwowy szybko zbliża się do poziomu odpowiadającego całemu rocznemu PKB świata, a coraz wyższe oprocentowanie obligacji sprawia, że obsługa zadłużenia pochłania rosnącą część budżetów.

2 min czytania
Globalny briefing finansowy
Globalny briefing finansowy · fot. Grafika wygenerowana komputerowo

Jak czytamy, MFW wzywa rządy do ograniczania deficytów i wydatków, zanim zrobią to za nie rynki finansowe. Ostrzeżenie ma szczególne znaczenie również dla Polski, której deficyt pozostaje jednym z najwyższych w Unii Europejskiej.

– Obraz jest jasny. Ryzyka fiskalne rosną, a w wielu krajach właściwej reakcji w dużej mierze brakuje. Dług jest bardzo wysoki i rośnie. Stopy procentowe wzrosły, a presja wydatkowa utrzymuje się praktycznie wszędzie – powiedział Rodrigo Valdés, dyrektor Departamentu Spraw Fiskalnych MFW.

Według Funduszu globalny dług publiczny wyniósł w 2025 roku niespełna 94 proc. światowego PKB i przy obecnym kierunku ma osiągnąć 100 proc. przed końcem dekady. Byłby to najwyższy poziom od końca lat 40. XX wieku.

MFW zwraca uwagę, że problem nie polega wyłącznie na samej wielkości zadłużenia. Państwa muszą dziś refinansować stare zobowiązania po znacznie wyższych stopach procentowych. W rezultacie coraz większa część wpływów podatkowych trafia na odsetki zamiast na inwestycje, ochronę zdrowia, bezpieczeństwo czy politykę społeczną.

– Działajcie teraz. Tam, gdzie ryzyka fiskalne są większe, trzeba działać, zanim rynek wymusi dostosowanie, które będzie bardziej bolesne – apeluje Valdés.

Polska daleko od bezpiecznego budżetu

Ostrzeżenie MFW powinno być uważnie czytane także w Warszawie.

Według najnowszej prognozy Komisji Europejskiej deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w Polsce ma w 2026 roku wynieść około 6,5 proc. PKB. Rok wcześniej było to aż 7,3 proc. PKB.

To poziomy zdecydowanie przekraczające unijną wartość referencyjną 3 proc. PKB.

Równocześnie polski dług publiczny – według metodologii unijnej – ma wzrosnąć z 59,7 proc. PKB w 2025 roku do 64,5 proc. w 2026 roku, a w 2027 roku może sięgnąć już 68,3 proc. PKB.

Komisja zaznacza, że na pogorszenie stanu finansów publicznych wpływają m.in. ogromne wydatki obronne, ale również wydatki na wynagrodzenia sektora publicznego i świadczenia społeczne.

Polska ma przy tym nadal mocny wzrost gospodarczy – Komisja przewiduje na 2026 rok wzrost PKB o 3,5 proc. – co oznacza, że wysoki deficyt nie jest wyłącznie skutkiem recesji czy załamania gospodarki.

I właśnie przed takim zjawiskiem ostrzega MFW: jeżeli państwa utrzymują wysokie deficyty również w okresach wzrostu gospodarczego, w chwili prawdziwego kryzysu mają znacznie mniej przestrzeni do reagowania.

Fundusz nie domaga się przy tym prostego, mechanicznego cięcia wszystkich wydatków. Zaleca przede wszystkim ograniczanie trwałych deficytów, lepsze kierowanie pomocy do osób rzeczywiście jej potrzebujących oraz eliminowanie kosztownych, szerokich programów osłonowych.

– Wsparcie powinno trafiać do tych, którzy najbardziej go potrzebują. Środki powinny być ograniczone, ukierunkowane, czasowe i przejrzyste – podkreślił Valdés.

Źródło: mp/Reuters, MFW, Fraonda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej