„Prezydent ma wszelkie podstawy do tego, żeby się nad tym zastanawiać. Przypomnę, że mój śp. brat odmówił przyjęcia przysięgi pani, która była wybrana w ten sposób, że przedstawiła ją do wyboru Samoobrona” – przypomniał cytowany przez wpolityce.pl prezes PiS.
Dodał, że ona również nie spełniała kryteriów i dopiero po 4 miesiącach zawarto nieformalną umowę, że zaprzysiężenie odbędzie się, ale ta następnie zrezygnuje – co się stało. Jarosław Kaczyński zaznaczył, że choć w Polsce nie mamy do czynienia z prawem precedensowym, jest to z całą pewnością istotny element.
„Prawnie, żadnej zmiany nie ma, ale oczywiście mamy do czynienia z władzą, która prawa nie przestrzega. Stwierdzenie, że mamy «demokrację walczącą», a przedtem, że «prawo, jak ja je rozumiem» , to mówił sam Tusk, to stwierdzenia, których sens jest następujący: «nas prawo nie obowiązuje». W gruncie rzeczy wola władzy jest prawem” – mówił dalej Kaczyński.
Zaznaczał, że nie żyjemy w kraju absolutystycznym, ale – przynajmniej formalnie – w państwie demokratycznym. Dodawał, że opinia Komisji Weneckiej to nie podstawa prawna:
„W porządku prawnym, w obrocie prawnym, nie istnieje. Żadnej podstawy do tego, żeby używać siły, to jest wszystko legalne, co się tu dzieje, w tej chwili nie ma”.
Podkreślił przy tym, że nie można wykluczyć, że zostanie użyta siła – podobnie, jak dzieje się to 10 dnia każdego miesiąca.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.