Hotel funkcjonował, czyli: opłacał pracowników, bierzecie koszty, kuchnie itd. Z tego tytułu rozłączał wszystkie wydatki, które wpływały na wymiar podatku. Z jakiegoś powodu hotel nie chce rozliczyć strony przychodowej.
Kilka dni temu zadzwoniłem do tego hotelu z zapytaniem o pobyt dla rodziny z trójką dzieci. Okazało się, cena przy pobycie na miesiąc wynosiła około 60 PLN za osobę. Te wpływy hotel musiałaby księgowo rozliczyć. Więc w ta kwota zawiera podatki i VAT.
W roku 2022 hotel otrzymywał 70 PLN za każdy dzień pobytu uchodźcy. Przy skali wynajmu ponad 100 pokoi jest to bardzo dobra stawka. W ten sposób wypłacono około 15 mln PLN.
Dziwne jest to, że jest problem z rozliczeniem tych wpływów.
Jeżeli przedsiębiorca otrzymuje wielomilionowe środki publiczne za świadczone usługi, opinia publiczna ma prawo oczekiwać, że wszystkie wpływy zostały prawidłowo wykazane i rozliczone zgodnie z obowiązującym prawem.
Nie chodzi o podważanie samej idei pomocy uchodźcom ani o krytykę przedsiębiorców świadczących usługi na rzecz państwa.
Chodzi o podstawową zasadę przejrzystości finansów publicznych.
Każda złotówka pochodząca z budżetu państwa powinna być wydatkowana i rozliczona w sposób jasny, zgodny z przepisami oraz możliwy do zweryfikowania.
Jeżeli pojawiają się wątpliwości dotyczące rozliczeń podatkowych lub księgowych, powinny zostać wyjaśnione przez właściwe organy. Do takiej kontroli doszło. W jej wyniku przedsiębiorca został zobowiązany do zapłacenia należnych podatków.
Fejki zamiast faktów.
Dziennik Fakt chciał wywołać dyskusję na temat udzielania zakwaterowania uchodźcom i taka jest rola mediów. Zabrakło jednego: faktów.
Rzetelna debata publiczna powinna opierać się na faktach, dokumentach oraz obowiązujących przepisach, a nie na domysłach czy emocjach.
Maciej Bienert
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.