Wiadomości

„Byłeś dobrym sąsiadem, więc zabiję cię szybko, bez tortur…”

„Przygotujcie się na dysonans poznawczy. Dziś Donald Tusk zanegował 13 lat polityki własnej” – pisze Liliana Sonik, komentując wczorajsze, pozytywnie zaskakujące wystąpienie premiera Donald Tuska.

2 min czytania
Zdjęcie wygenerowane komputerowo
Zdjęcie wygenerowane komputerowo

W Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP premier Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, którym niezwykle pozytywnie zaskoczył środowiska walczące o upamiętnienie tego ludobójstwa. 

- „Było to ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości ziem wschodnich II Rzeczpospolitej”

- stwierdził jednoznacznie szef polskiego rządu.

Następnie mówił o obowiązku prawdy wobec ofiar.

- „Naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale też sposobem przezwyciężenia bolesnej przeszłości na rzecz lepszej przyszłości jest prawda. A prawda to wskazanie i nazwanie winnych, to potępienie jednoznaczne tej zbrodni”

- oświadczył.

- „Prawda to pamięć o każdej ofierze i miejscu jej kaźni. Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni, nie mogą pozostać bez godnego pochówku. Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek”

- dodał.

Dalej przypisał sobie zasługi w staraniach o ekshumacje, ale zapowiedział też powstanie w Warszawie Muru Pamięci, na którym znajdą się nazwiska wszystkich zidentyfikowanych ofiar. 

Liliana Sonik: Dobra decyzja premiera Tuska. I dobre przemówienie

Zapowiedź przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej skomentowała w mediach społecznościowych Liliana Sonik.

- „Jeśli to projekt, który się naprawdę zmaterializuje, to oceniam go wysoko. Pod wieloma względami. Mamy obowiązek pamięci o 120 tysiącach zamęczonych, żywcem spalonych, masakrowanych z okrucieństwem, tylko dlatego że byli Polakami. Nie krwiopijcami, nie wyniosłymi panami. Zbrodnie nie były zemstą biedoty na bogaczach. Motywy były wyłącznie etniczne. Byłeś dobrym sąsiadem - mówi ukraiński chłop- dlatego oszczędzę ci męczarni, zabiję cię szybko

- przypomina na Facebooku.

- „Okrucieństwo nie wynikało ze spontanicznych emocji – było kalkulacją stworzenia frontu grozy zmuszającej ocaleńców do ucieczek w panice”

- podkreśla.

Zauważa, że pośrednio Mur Pamięci w Warszawie byłby też odpowiedzią na tworzony w Kijowie Panteon Narodowy i kampanię gloryfikacji UPA na Ukrainie. 

- „Dobra decyzja premiera Tuska. I dobre przemówienie”

- przyznaje autorka.

Zwraca jednak przy tym uwagę na przypisanie sobie przez premiera zasług prezydenta w kwestii rozpoczęcia ekshumacji.

- „To jedno małe zdanie w przemówieniu Tuska dowodzi, że nie byłoby projektu Muru Pamięci, gdyby nie decyzja prez. Nawrockiego o odebraniu Zełeńskiemu Orderu Orła Białego. Od tego momentu o rzezi wołyńskiej usłyszał każdy Polak, a ambasady i zagraniczni korespondenci pilnie depeszowali do swoich instytucji. Sprawa się umiędzynarodowiła. Trzeba było coś zrobić”

- zauważa.

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej