W Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP premier Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, którym niezwykle pozytywnie zaskoczył środowiska walczące o upamiętnienie tego ludobójstwa.
- „Było to ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości ziem wschodnich II Rzeczpospolitej”
- stwierdził jednoznacznie szef polskiego rządu.
Następnie mówił o obowiązku prawdy wobec ofiar.
- „Naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale też sposobem przezwyciężenia bolesnej przeszłości na rzecz lepszej przyszłości jest prawda. A prawda to wskazanie i nazwanie winnych, to potępienie jednoznaczne tej zbrodni”
- oświadczył.
- „Prawda to pamięć o każdej ofierze i miejscu jej kaźni. Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni, nie mogą pozostać bez godnego pochówku. Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek”
- dodał.
Dalej przypisał sobie zasługi w staraniach o ekshumacje, ale zapowiedział też powstanie w Warszawie Muru Pamięci, na którym znajdą się nazwiska wszystkich zidentyfikowanych ofiar.
Liliana Sonik: Dobra decyzja premiera Tuska. I dobre przemówienie
Zapowiedź przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej skomentowała w mediach społecznościowych Liliana Sonik.
- „Jeśli to projekt, który się naprawdę zmaterializuje, to oceniam go wysoko. Pod wieloma względami. Mamy obowiązek pamięci o 120 tysiącach zamęczonych, żywcem spalonych, masakrowanych z okrucieństwem, tylko dlatego że byli Polakami. Nie krwiopijcami, nie wyniosłymi panami. Zbrodnie nie były zemstą biedoty na bogaczach. Motywy były wyłącznie etniczne. Byłeś dobrym sąsiadem - mówi ukraiński chłop- dlatego oszczędzę ci męczarni, zabiję cię szybko”
- przypomina na Facebooku.
- „Okrucieństwo nie wynikało ze spontanicznych emocji – było kalkulacją stworzenia frontu grozy zmuszającej ocaleńców do ucieczek w panice”
- podkreśla.
Zauważa, że pośrednio Mur Pamięci w Warszawie byłby też odpowiedzią na tworzony w Kijowie Panteon Narodowy i kampanię gloryfikacji UPA na Ukrainie.
- „Dobra decyzja premiera Tuska. I dobre przemówienie”
- przyznaje autorka.
Zwraca jednak przy tym uwagę na przypisanie sobie przez premiera zasług prezydenta w kwestii rozpoczęcia ekshumacji.
- „To jedno małe zdanie w przemówieniu Tuska dowodzi, że nie byłoby projektu Muru Pamięci, gdyby nie decyzja prez. Nawrockiego o odebraniu Zełeńskiemu Orderu Orła Białego. Od tego momentu o rzezi wołyńskiej usłyszał każdy Polak, a ambasady i zagraniczni korespondenci pilnie depeszowali do swoich instytucji. Sprawa się umiędzynarodowiła. Trzeba było coś zrobić”
- zauważa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.