NATO

Ukraina przeszarżowała. Polskie MiGi-29 mogą trafić do Bułgarii

Bułgaria chce wykorzystać ukraińską arogancję, która zablokowała przekazanie przez nasz kraj Kijowowi kolejnych myśliwców MiG-29 i skierowała do Warszawy ofertę zakupu tych maszyn. Pozyskanie ich, a tym samym zdobycie części zamiennych i silników, pozwoli bułgarskiemu lotnictwu utrzymać swoją flotę MiG-ów jeszcze przez kilka lat.

1 min czytania
Fot. Julian Herzog za: Wikipedia CC BY 4.0
Fot. Julian Herzog za: Wikipedia CC BY 4.0

Dotychczas Polska przekazała Ukrainie już kilkanaście takich myśliwców. Niedawno do opierającego się rosyjskiej agresji kraju miały trafić kolejne maszyny, ale plan ten nie został zrealizowany, bo Kijów nie wywiązał się z obietnic przekazania Polsce technologii dronowych. Co więcej, Ukraińcy mieli domagać się, by Polska dokonała modernizacji samolotów na swój koszt. 

Tymczasem polskimi maszynami zainteresowała się Bułgaria. Resort obrony tego kraju miał już wysłać oficjalne zapytania, a kwestia możliwego pozyskania myśliwców była jednym z głównych tematów podejmowanych przez bułgarskiego ministra obrony Dimitara Stoyanova w rozmowach z Polakami na szczycie NATO w Ankarze.

Bułgarskie lotnictwo dysponuje 15 myśliwcami MiG-29, ale jedynie sześć z nich nadaje się do służby. Utrzymanie floty staje się coraz trudniejsze z uwagi na brak części zamiennych i właśnie ten problem ma rozwiązać zakup maszyn z Polski. Utrzymanie floty MiG-ów ma dać Bułgarom czas na przygotowanie się do przejścia na amerykańskie F-16, co nastąpi najwcześniej w 2030 roku. 

- „Bułgaria będzie kontynuować utrzymanie MiG-29 do 2030 roku, ponieważ do tego czasu piloci szkolący się na F-16 nie będą gotowi do pełnego przejęcia dyżuru bojowego”

- wyjaśnił minister Stoyanova.

Źródło: Interia, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej