– Pierwsze linie zaczęły zawieszać loty do rosyjskich portów – powiedział Zełenski, określając decyzje przewoźników jako „logiczną reakcję” na zagrożenia związane z wojną.
Według danych przytaczanych przez Reutersa w środę na lotnisku Szeremietiewo odwołano 21 lotów, a 235 było opóźnionych. Na Wnukowie odwołano 22 rejsy, a 94 miały opóźnienia.
Przewoźnicy reagują na rosnące ryzyko
Wśród linii, które odwołały część połączeń, znalazły się m.in. Pegasus Airlines, Turkish Airlines, Flydubai, Nesma Airlines, Shirak Avia, Kuwait Airways i Somon Air.
Dzień wcześniej Zełenski ostrzegał, że nad Rosją będzie operować coraz więcej ukraińskich dronów.
– Będzie po prostu tyle dronów, że trzeba brać to pod uwagę – mówił.
Kijów podkreśla, że nie atakuje samolotów cywilnych i chce uniknąć przypadkowych ofiar. Ukraina formalnie zwróciła się także do ICAO, wskazując na zagrożenia dla cywilnego ruchu lotniczego w rosyjskiej przestrzeni powietrznej.
Większość europejskich i amerykańskich linii lotniczych nie korzysta z rosyjskiej przestrzeni powietrznej od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Nadal latają tam jednak przewoźnicy m.in. z Turcji, Chin i państw Zatoki Perskiej.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.