Konflikt pomiędzy Seulem a Kijowem rozpoczął się od wystąpienia prezydenta Ukriany Wołodymyra Zełenskiego podczas debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Ukraiński przywódca ujawnił wówczas, że jego kraj przekazał Korei Południowej dwóch żołnierzy Korei Północnej, schwytanych w czasie walk w obwodzie kurskim w styczniu ub. roku.
Okazało się, że tak wrażliwą informację Zełenski ujawnił bez uzgodnienia tego z sojusznikiem. Prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung oświadczył, że Kijów złamał ustalenia, zgodnie z którymi sprawa przekazania jeńców miała pozostać tajna. Na oświadczenie to Kijów zareagował… zaprzeczając, jakoby takie ustalenia zawarto. To jeszcze bardziej zaogniło konflikt.
Prezydent Republiki Korei zażądał przeprosin, a Kijów odpowiedział stanowiskiem, w którym przeprosiny zawarto. Seul nie poczuł się jednak usatysfakcjonowany. Południowokoreański minister spraw zagranicznych Czo Hjun zapowiedział podjęcie „stanowczych działań”. Wczoraj ogłoszono odwołania ambasadora Korei Południowej z Ukrainy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.