Kaja Godek: Konwencja o upowszechnianiu przemocy wobec kobiet już jutro w Sejmie! - zdjęcie
23.09.14, 16:32Kaja Godek (fot. Jasiek Staszewski/archiwum)

Kaja Godek: Konwencja o upowszechnianiu przemocy wobec kobiet już jutro w Sejmie!

11

Już jutro w Sejmie drugie czytanie niebezpiecznego projektu.

Ja zgodziłam się dziś mówić o gender, ale nie o aborcji! – w ten sposób obecna Pełnomocnik ds. Równego Traktowania Małgorzata Fuszara próbowała ratować się przed pytaniami o aborcję, które zadawali jej w lutym br. uczestnicy odbywającej się w KAI konferencji „Gender oczami specjalistów". Tymczasem praktyczna realizacja ideologii genderowej prowadzi do wniosku, że aborcja to drugie imię gender.

Konwencja przemocowa, której drugie czytanie ma się odbyć na najbliższym posiedzeniu parlamentu będzie prowadzić do upowszechniania w Polsce zabijania nienarodzonych dzieci.

W maju bieżącego roku Instytut Ordo Iuris przygotował analizę możliwości stosowania zapisów Konwencji podając przykład analogicznego dokumentu podpisanego przez kraje Ameryki, tj. Konwencji z Belem do Para. Na mocy postanowień z Belem do Para utworzono Komitet Ekspertów monitorujący wdrażanie przyjętych zapisów. Ciało to jest bliźniaczo podobne do GREVIO – grupy mającej czuwać nad realizacją Konwencji o przeciwdziałaniu przemocy. Komitet Ekspertów wywiera nacisk na poszerzanie dostępu do aborcji. Odmowa zabicia dziecka jest bowiem uważana za przemoc wobec matki (sic!). Jest to także zgodne z ideologią genderową, gdzie ciążę postrzega się jako ograniczenie kobiety jej biologią, jako opresję, z której ma ona prawo się wyzwolić.

Widząc znaczną przewagę przeciwników aborcji w polskim społeczeństwie (w poszczególnych badaniach jest to zwykle 75 – 80% w stosunku do 7% jej zwolenników), ruchy feministyczne mają świadomość, że nie dadzą rady przeforsować swoich postulatów stawiając je w przestrzeni publicznej wprost. Kampanie społeczne sprzeciwiające się zabijaniu poczętych dzieci kończą się zawsze setkami tysięcy głosów poparcia wobec ledwie 30 tys., które udało się 3 lata temu zebrać lewicy. Feministki próbują zatem osiągnąć swoje ideologiczne cele pod osłoną pięknie brzmiących haseł o obronie kobiet i wyrównywaniu ich pozycji społecznej. Forsują środki, które choć na pierwszy rzut oka, nie stwarzają zagrożenia, faktycznie jednak dają pole do odgórnego zaprowadzenia rozwiązań, których obywatele nie akceptują.

Kiedy w 1995 r. na konferencji w Pekinie wpisano do dokumentów końcowych hasło „gender", nikt go jednoznacznie nie zdefiniował. Ów chaos pojęciowy trwa do dziś. Na potrzeby przeprowadzania groźnej rewolucji kulturowej informuje się opinię publiczną, że w gender chodzi np. o wyrównanie płac kobiet i mężczyzn, bo panie zarabiają 700 zł mniej od panów. Albo o to, żeby mężowie pomagali żonom w pracach domowych. Tymczasem przyjęcie niedookreślonych założeń przy oddaniu kontroli nad ich wykonywaniem międzynarodowemu komitetowi, który łatwo będzie skolonizować lewicowej międzynarodówce – to prezent dla zwolenników cywilizacji śmierci. Skutki będą opłakane: pod pozorem walki z przemocą wobec kobiet rozpropaguje się... ich zabijanie. W 2013 r. mieliśmy w Polsce 1306 aborcji. Z pewnością około połowa z nich została przeprowadzona na dziewczynkach. To kobiety, które najsilniej doświadczyły przemocy, a których Konwencja w żaden sposób nie ochroni. Wręcz przeciwnie – przemoc tę będzie promować.

Kaja Godek/Stopaborcji.pl 

Komentarze (11):

anonim2014.09.23 16:40
#maria ,lu Tiebia bez vodki niet razbieriosz!
anonim2014.09.23 16:55
@Mniemanologia - masz dziecko?
anonim2014.09.23 17:21
Gdyby mężczyźni w naszym kraju mieli kobiety mniej więcej takie jak pani Kaja Godek, to nie byłoby problemów z małą rozrodczością.
anonim2014.09.23 17:23
@MatkaGorow - a niby kto ma mu czyścić buty? Gdy powiesz, iż czarnuch, to dowiesz się, że jesteś rasistka;-)
anonim2014.09.23 18:06
@Mrs_Medicina - skoro Twojemu mężowi to odpowiada - voila!
anonim2014.09.23 20:38
POszleli dzieci bezbronne zabijają zamiast życie chronić takim sposobem cywilizacja śmierci zatacza coraz szersze kręgi które muszą w końcu zostać rozbite zanim każdorazowo w razie kłopotu bądź kaprysu feministycznej zdziry będą dokonywane zabójstwa ludzkich istnień.
anonim2014.09.23 22:21
" tu chodzi o WYBÓR KOBIETY!!!!!" te mordowane to mały wybór mają ...
anonim2014.09.23 22:22
" @Jack_Holborn, po moim trupie będę mężowi buty czyścić. Chyba, że on będzie czyścił moje." O kuśwaj ja czyszczę a ona nie ??? RATUNKU >>>>
anonim2014.09.24 9:16
@MatkaGorow - ja ci jestem człek optymistycznie nastawiony, nawet wbrew takim pajacom.
anonim2014.09.24 16:11
Zaadresowane do wojujących feministek polskich: Według "Raportu Agencji Praw Podstawowych" rok 2014 najwięcej kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej w Danii, aż 52 procent. Następnie Finlandia - 47 %, Szwecja 46 %, Holandia 45%, Francja 44 %, ......... Polska 19 %. Trzykrotnie mniej niz w Danii! Średnia unijna: 33%! Przypadki molestowania seksualnego kobiet: Szwecja - 80% Polska 32%. "Aż 86 procent Polek deklaruje, że nigdy nie odczuwało lęku przed przemocą". Przypuszczam nawet, że gdyby mężczyzn o to pytano, procent doświadczonych lękiem przed przemocą ze strony kobiet mogłby byc wiekszy! Bowiem jest i taka przemoc! Czy w interesie wojujących feministek jest tylko wszczynanie piątej już wojny śwatowej - po rosyjskiej i islamskiej - tym razem między płaciami?
anonim2014.09.25 14:52
konwencja nt.przemocy wobec kobiet a tak naprawdę to konwencja jak rozwalić rodzinę