Prawo i Sprawiedliwość

Kaczyński: nikogo nie wypchnęliśmy z PiS. Oni chcieli odejść

Jarosław Kaczyński udzielił kolejnego wywiadu, w którym wyjaśnił sytuację związaną z odejściem z Prawa i Sprawiedliwości Mateusza Morawieckiego i założonego przez niego stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Prezes PiS wskazał, że w rzeczywistości rzecz wyglądała inaczej niż kreują to media.

2 min czytania
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński · fot. Fot. Prawo i Sprawiedliwość via Flickr

W środę Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu na kanale "TAK". Przedmiotem rozmowy był rozłam w PiS.

Kaczyński wskazał, że już wcześniej widać było pewne sygnały, że Mateusz Morawiecki nosi się z zamiarem opuszczenia PiS. 

„Ja nie mówię o tym, że to kilka lat temu już to widziałem. Wydawało mi się, że to jest człowiek, który postawił na tą partię i że będzie w niej, chociaż na pewno będzie chciał być kiedyś jej szefem po mnie, czego zresztą jakby nie ukrywał” – wyjaśnił Kaczyński. 

„Miał wątpliwości, czy to się mu uda, ale każdy ma prawo, więc oczywiście on też miał prawo. Ale sprawa się zaczęła zagęszczać w pewnym momencie i takim pierwszym sygnałem było oczywiście to stowarzyszenie” – kontynuował prezes PiS. 

„Natomiast później doszło do rozmów, w których on już wprost mówił, że chciał, żeby partia się podzieliła. Po różnego rodzaju manewrach rzeczywiście doszło do tego, że mamy do czynienia z rozłamem” – dodał. 

Ponadto Kaczyński stanowczo zaprzeczył powszechnej w mediach wersji wydarzeń, zgodnie z którą Mateusz Morawiecki i jego ludzie zostali wypchnięci z PiS. 

„Nie podzielam tego poglądu w najmniejszym stopniu. Oni chcieli odejść, a przynajmniej wielka część spośród nich, niektórzy dołączyli później. Chcieli odejść i to już było widoczne w tych rozmowach, o których już wspominałem. To było nie tylko widoczne, ale po prostu stawiane zupełnie wprost” – podkreślił prezes PiS. 

„Byli tacy, którzy bardziej do tego dążyli, bardzo zdecydowanie, z pełną emocją i może tacy, którzy byliby gotowi przyjąć także jakieś inne rozwiązanie. Ale z całą pewnością była to decyzja dla jednych wynikająca z przeświadczenia, że po prostu PiS to nie jest to, czego oni oczekiwali, to nie jest partia, która gwarantuje im pozycję także w establishmencie, bo jest partią antyestablishmentową. I tacy, którzy – też już o tym mówiłem – uznali po prostu, że będą tam mieli większą szansę niż u nas – są już dwie albo trzy Konfederacje, różnie to można liczyć – na wejście do parlamentu” – dodał. 

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej