Niedawno Joanna Szczepkowska przekroczyła wszelkie granice, komentując na swoim profilu wystąpienie prezydenta z okazji rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Aktorkę wyraźnie zabolały słowa o tych, którzy „byli wierni Moskwie”, a „dziś, niestety, są także na najważniejszych stanowiskach w państwie polskim”.
- „Gdyby nie było Wałęsy, Borusewicza, Henryki Krzywonos i wielu innych, być może dzisiaj pisalibyśmy cyrylicą. Historia jednak wykonała takie salto, że dzisiaj ,w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, właśnie tu ,gdzie w sierpniu 1980 roku podpisano Porozumienia Sierpniowe, facet, który młode życie spędził w półświatku, nie dołożył się niczym do walki o demokrację, śmie ignorować bohaterów tamtego czasu”
- napisała.
- „Dzisiaj on może siedzieć na stołku prezydenta tylko dlatego, że Wałęsa, Borusewicz, Krzywonos, ryzykowali życiem. Śmie wymawiać słowa »wierni Moskwie«, manipulując nim i dodając kontekst z którego wynika, że dzisiaj przy władzy w rządze są właśnie ci wierni Rosji”
- dodała.
Dalej autorce puściły już wszystkie hamulce.
- „Ty ch..ju. Dzisiaj premierem jest człowiek, który poświęcił młodość polskiej demokracji, a teraz poświęca wszystko, żebyśmy się nie dostali w ręce Rosji. Ty robisz wszystko, żeby osłabić Ukrainę i przybliżyć Rosję do naszego terytorium”
- zwróciła się do głowy państwa.
Szczepkowska opowiada o hejcie
W publikacji tego typu wpisów telewizja publiczna nie widzi przeszkody do zapraszania Szczepkowskiej na swoją antenę. Tym razem celebrytja opowiadała w TVP w likwidacji o… hejcie, z którym się mierzy.
- „No tak, właściwie można by to ignorować. Nawet czasem zostawiam dlatego, że to, co tam się sączy, jest też jakimś obrazem w ogóle tego, co może być ewentualnie, gdyby nastąpiło jakieś przesilenie w inną stronę”
- przekonywała.
- „To znaczy, to są bardzo ostre groźby. Rzeczywiście nie jest tak, że na mnie to nie działa, ale to nie skutkuje. To nie skutkuje. Znaczy ja niczego nie zmieniam w związku z tym. Natomiast blokuję dlatego, że to jest tak brzydkie. i tak toksyczne, że nie bardzo chcę też, żeby czytali ci, którzy komentują i dyskutują naprawdę, bo to jest po prostu taka trucizna, która właśnie zatruwa dyskusję”
- dodała.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.