Komentując najnowsze sondaże, europoseł PiS Adam Bielan ocenił na antenie Telewizji wPolsce24, że „w przyszłorocznych wyborach będziemy mieli sporą przewagę prawicy nad obecnym obozem rządzącym”.
- „Sądzę, że Tuskowi będzie niezwykle trudno – mimo rozmaitych prób – zmobilizować swoich wyborców w takim stopniu, w jaki zrobił to trzy lata temu. Ta przewaga będzie: 52–48, 53–57. Pytanie, jakie wewnątrz obozu prawicy poszczególne partie osiągną wyniki, czy podział na poszczególne komitety wyborcze umożliwi utworzenie stabilnego rządu”
- zauważył.
Zaznaczył, że na niekorzyść działają rozłam PiS i Rozwoju Plus.
- „To gorszy nasz elektorat, bo wyborcy często nie zdawali sobie sprawy, jakie są napięcia w ramach naszego obozu. To nas z pewnością oddala od tego głównego celu, który jest najważniejszym celem naszego obozu, czyli odsunięcia Tuska od władzy”
- przyznał.
Mimo to wyraził przekonanie, że Donald Tusk po wyborach nie utrzyma urzędu szefa rządu.
- „Jestem przekonany, że Donald Tusk premierem po wyborach nie będzie. Tego premiera wskaże pan prezydent Karol Nawrocki. Nie sądzę, żeby Tusk miał większość”
- stwierdził.
Pozostaje jednak pytanie, czy premier ten będzie dysponował stabilną większością.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.