Podczas III edycji Kongresu Armia, Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło elementy swojego programu dotyczącego bezpieczeństwa. Wśród nich znalazły się m.in. powszechne szkolenia wojskowe, Aktywna Rezerwa, Akademia Orła Białego oraz rozwój krajowego przemysłu obronnego.
Przemysław Czarnek przekonywał, że najważniejsze decyzje dotyczące Sił Zbrojnych powinny pozostawać w Warszawie.
„Nigdy w życiu”. Czarnek o decyzjach dotyczących wojska
– „Nie zgadzamy się na podporządkowanie suwerenności polskiej armii Brukseli i na sytuację, w której to w Brukseli miałyby zapadać decyzje dotyczące naszego wojska. Nigdy w życiu” – powiedział poseł PiS.
Dodał, że „Polska armia musi pozostać armią suwerennego państwa”, a decyzje dotyczące jej liczebności, uzbrojenia, rozwoju i użycia powinny być podejmowane z punktu widzenia bezpieczeństwa oraz interesu Polski.
Czarnek krytycznie odniósł się również do unijnego instrumentu SAFE.
– „Nie możemy dopuścić do tego, żeby pod hasłem europejskiej współpracy obronnej suwerenność polskiej armii była przenoszona do Brukseli, a najważniejsze decyzje dotyczące naszych Sił Zbrojnych zapadały poza Polską” – mówił.
To stanowisko PiS różni się od narracji obecnego rządu. Według oficjalnych danych Polska ma otrzymać z SAFE 43,7 mld euro preferencyjnego finansowania inwestycji obronnych. Rząd podaje również, że znaczna większość środków ma zasilić polski przemysł, a pierwsze 62 umowy, warte około 120 mld zł, zostały zawarte z krajowymi producentami.
Czarnek argumentował jednak, że sama skala finansowania nie powinna przesłaniać kwestii politycznej kontroli nad bezpieczeństwem państwa.
– „Polska potrzebuje silnego państwa, silnej armii, dalszego rozwoju zbrojeń i zachowania pełnej suwerenności polskich Sił Zbrojnych” – podsumował.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.