Jak podają media, ze względu na stan psychiczny mężczyzny środek zapobiegawczy będzie wykonywany w warunkach szpitalnych. W czwartkowym ataku zginął ksiądz, a cztery inne osoby zostały ranne.
Decyzja zapadła w sobotę po godz. 13.30. Sam podejrzany nie uczestniczył w posiedzeniu sądu. Reprezentował go ustanowiony obrońca. Ihor M. nadal przebywa w placówce medycznej, a jego stan zdrowia nie pozwala obecnie na normalne prowadzenie z jego udziałem czynności procesowych.
Trzy miesiące aresztu w warunkach szpitalnych
Już w piątek biegli psychiatrzy ocenili, że stan 31-latka uniemożliwia jego przesłuchanie. Prokuratura Okręgowa w Przemyślu informowała, że u podejrzanego stwierdzono poważne zaburzenia psychiczne.
– „W aktualnym stanie zdrowia psychicznego ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych” – przekazała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Śledczy informowali również o silnym pobudzeniu psychoruchowym, rozkojarzeniu toku myślenia i braku logicznego kontaktu. Z tego powodu prokuratura od początku zaznaczała, że ewentualny areszt będzie musiał być wykonywany w warunkach szpitalnych.
Wobec Ihora M. sformułowano zarzuty dotyczące zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Nie zostały mu jednak dotychczas formalnie ogłoszone właśnie z powodu jego stanu psychicznego.
Do tragedii doszło w czwartek rano na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. 31-latek zaatakował nożem pięć osób. Jeden z rannych kapłanów zmarł później w szpitalu. Pozostałe osoby są hospitalizowane; prokuratura informowała, że ich stan jest stabilny.
Śledztwo ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz motyw działania podejrzanego.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.