Polityka

Gdańszczanie odwracają się od Budżetu Obywatelskiego? Frekwencyjna klęska

Zaledwie 34 475 mieszkańców Gdańska wzięło udział w głosowaniu nad Budżetem Obywatelskim 2027. Frekwencja wyniosła 8,2 proc. i była wyraźnie niższa niż rok wcześniej. To szczególnie kłopotliwe dla władz miasta, które od lat mówią o partycypacji, dialogu i włączaniu mieszkańców w podejmowanie decyzji. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz znów zapowiada zastanowienie się nad przyszłością programu. Problem w tym, że podobne deklaracje padały już wcześniej, a wynik jest dziś jeszcze gorszy.

2 min czytania
Dulkiewicz na taczce, budżet obywatelski
Dulkiewicz na taczce, budżet obywatelski · fot. Grafika wygenerowana komputerowo

W głosowaniu nad 14. edycją gdańskiego Budżetu Obywatelskiego mieszkańcy mogli wybierać spośród 331 projektów. Do realizacji zakwalifikowano 123 z nich, o łącznej wartości ponad 31,6 mln zł. Według oficjalnych danych miasta głos oddało 34 475 osób – 19 559 kobiet i 14 916 mężczyzn. Frekwencja wyniosła zaledwie 8,2 proc.

To znaczący spadek w porównaniu z poprzednią edycją. W głosowaniu na Budżet Obywatelski 2026 uczestniczyło 42 860 mieszkańców, przy frekwencji 10,03 proc. Oznacza to, że w ciągu roku liczba głosujących zmniejszyła się o 8385 osób, czyli o niemal jedną piątą.

Taki wynik trudno uznać za powód do satysfakcji, szczególnie że gdańskie władze od lat przedstawiają Budżet Obywatelski jako jeden ze sztandarowych instrumentów współdecydowania mieszkańców o mieście. Oficjalna strona programu mówi wręcz o „wielkiej mocy sprawczej” gdańszczan i podkreśla, że kolejne edycje mają być dowodem ich zaangażowania.

Tymczasem dane pokazują coś odwrotnego: udział mieszkańców pozostaje niski, a obecna edycja przyniosła kolejny wyraźny spadek.

Dulkiewicz znowu chce się „zastanowić”

Aleksandra Dulkiewicz, komentując wyniki najnowszej edycji, podkreśliła znaczenie samej idei Budżetu Obywatelskiego, ale równocześnie przyznała, że poziom udziału mieszkańców wymaga reakcji.

– „Jednocześnie frekwencja pokazuje, że musimy wspólnie zastanowić się nad dalszym rozwojem Budżetu Obywatelskiego i szukać rozwiązań, które pozwolą jeszcze szerzej włączyć mieszkańców w decydowanie o wydatkowaniu miejskich środków” – powiedziała prezydent Gdańska.

Problem polega na tym, że podobne deklaracje nie pojawiają się po raz pierwszy.

Już dwa lata temu Dulkiewicz, odnosząc się do słabszej frekwencji, mówiła, że wynik aktywności obywatelskiej jest dla niej „wyzwaniem” i zwracała uwagę na spadek liczby głosujących. Wtedy zapowiadano poszukiwanie sposobów na poprawę sytuacji.

Dzisiaj liczby są jeszcze bardziej niepokojące.

Władze Gdańska mówią o dialogu. Frekwencja wystawia jednak inny rachunek.

Źródło: mp/Gdansk.pl, Facebook, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej