Polityka

Ruch po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim. Michał Moskal zawiesza członkostwo w PiS

Poseł PiS Michał Moskal poinformował, że po rozmowie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim zdecydował się zawiesić swoje członkostwo w partii. W tle tej decyzji są doniesienia na temat kontaktów parlamentarzysty z szefem upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Michał Moskal)
Fot. screenshot: YouTube (Michał Moskal)

Wedle ustaleń dziennikarzy Wirtualnej Polski, były szef gabinetu politycznego Jarosława Kaczyńskiego, poseł Michał Moskal spotkał się w sierpniu ub. roku na Ibizie z szefem upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysławem Kralem. W reakcji na te doniesienia, jeszcze w sierpniu prezes PiS zapewnił, że sprawa ta „zostanie wyjaśniona do końca”. 

- „Będzie specjalna narada w partii na ten temat i ten problem u siebie rozwiążemy. Żeby tylko inni go u siebie rozwiązali”

- podkreślał.

Oświadczenie posła Moskala

Dziś poseł Moskal poinformował, że zdecydował się zawiesić swoje członkostwo w partii.

- „W związku z bezprecedensowym i insynuatorskim atakiem wymierzonym w Prawo i Sprawiedliwość oraz we mnie w związku z aferą rządu Donalda Tuska Zondacrypto, po rozmowie z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim, w poczuciu odpowiedzialności, podjąłem decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość do czasu przyjęcia przez kierownictwo partii pełnej informacji dotyczącej wszystkich okoliczności tej sprawy”

- napisał w swoim oświadczeniu.

- „Nie pozwolę, aby poprzez medialne insynuacje odpowiedzialność za działania lub zaniechania rządu Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto została przerzucona na Prawo i Sprawiedliwość”

- dodał.

Parlamentarzysta zapewnił, że nie przygotowywał poprawek do ustawy o rynku kryptowalut. 

- „Wersja, którą podpisałem, była wersją przygotowaną przez posła Kowalskiego, któremu nie proponowałem w tym zakresie żadnych korekt. Poprawki te nie weszły w życie. Podkreślić należy również, że ani ja, ani żaden podmiot ze mną związany nie współpracował z firmą Zondacrypto i nie otrzymał nigdy żadnych środków od tej firmy”

- oświadczył.

Dalej wskazał na bierność rządzących, przez którą „tysiące Polaków straciło swoje oszczędności”.

- „Sednem tej sprawy pozostaje pytanie, dlaczego państwo dysponujące służbami, instytucjami nadzoru i aparatem ścigania nie ostrzegło w odpowiednim czasie konsumentów, opinii publicznej oraz przedstawicieli instytucji państwa przed zagrożeniami związanymi z działalnością Zondacrypto”

- zauważył.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej