Zobacz

Joanna Formela: Gdy męczy cię praca, gwar i ruch uliczny…

Gdy zmęczy cię praca, gwar i ruch uliczny Niech porwie cię wielki przemysł turystyczny…

4 min czytania
Fot. Joanna Formela
Fot. Joanna Formela

Przemęczeni, znerwicowani, wypaleni, zagrożeni depresjami, uczymy się zwalniać, wypoczywać, a letnia aura przypomina nam o przyjemności relaksu urlopowego. W zgiełku życia codziennego tylko natura, harmonia, spokój i „mały pies” mogą nas uratować.


Nadszedł czas kanikuły, wypoczynku o sympatycznej nazwie wywodzącej się z łacińskiego słowa "mały pies", w starożytności nawiązującej do gwiazdy Syriusza -z gwiazdozbioru Wielkiego Psa. Wschodziła ona w lipcu i sierpniu, a starożytni Rzymianie i Egipcjanie wierzyli, że jej obecność na niebie potęguje letni żar i sprowadza gorąco. Wypoczynek pod znakiem „małego psa”, nie oznacza potocznego sformułowania, „pogody pod psem”. Ma być cieplutko, przyjemnie, wytchnieniowo, a nawet romantycznie.


Dziś kanikuła choć jest słowem rzadziej używanym to synonim słonecznego, gorącego lata i jakże poetycki motyw.


Mamy zatem lato w pełni i gorąco, na które większość z nas czekała przeklinając syberyjskie mrozy tej zimy. Nastał sezon ogórkowy i świadomość, że jest to najlepszy moment by nabierać sił po wyczerpującej pracy i nauce.


Dzisiejsze pokolenie ma szczęście, a nawet jest uprzywilejowane, bo dostępność do wypoczynku jest dla wszystkich, ma charakter egalitarny. Zdecydowana większość społeczeństw, z wyjątkiem warstw wyższych, przez stulecia nie miała pojęcia o wakacjach. Dłuższe przerwy w pracy zaczęły być powszechne dopiero w XX wieku,pojawiły się wraz z prawem do płatnych urlopów. Koncepcja wypoczynku przeszła długą drogę: od przywileju dla elit, skupionego na kuracjach i uzdrowiskach (jak Jurata czy Zakopane lata temu), przez zorganizowane, 21-dniowe wczasy pracownicze w PRL-u, aż po dzisiejszą turystykę masową, nastawioną na indywidualne odkrywanie świata i intensywne formy regeneracji.


Do wypoczynku szykujemy się więc wszyscy, pracownicy, pracodawcy i uczniowie, oferta jest ogromna i bardzo zróżnicowana.


Pytań jest sporo: w góry czy nad morze, samodzielnie czy z biurem podróży, w kraju czy za granicą, w hotelu czy pod namiotem?


Preferencje dotyczące sposobu spędzania urlopu dynamicznie się zmieniają i przybierają różne formy zależnie od upodobań i statusu.


Według badania Barometr Providenta, połowa Polaków (50 proc.) wybiera samodzielnie zorganizowane wakacje – zarówno w kraju, jak i za granicą. Mniej osób stawia na opcję all inclusive. Polubiliśmy agroturystykę, wyjazdy na kemping lub pod namiot, podróż kamperem oraz zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc.

Integracje w wakacje

Jedzie naród na wakacje
W tym ma pełną integrację
Na lotniskach wszystkie stany
Tłum klasowo wymieszany
Trudno poznać po dres kodzie
W jakim ludzie są zawodzie
Nikt nikogo nie uraża
Nawet gdy się zbyt obnaża
W zgodzie z modą są sandały
Męski hit ponad podziały
Wszyscy równi mkną na wczasy
Wszyscy muszą zapiąć pasy
Z samolotu śledząc ziemię
Pojednane leci plemię
W turbulencjach miny rzedną
Z jakiej opcji wszystko jedno
Piękne zawieszenie broni
Razem w słońce „my” i „oni”


Statystyki statystykami, ale gołym okiem widać, że prawdziwymi trendsetterami modnych miejsc wypoczynku są zamieszkujący Dubaj influencerzy. To oni wodzą rej nadając kierunek i ton turystyce - na instagramie, kręcąc rolki na Tik Toku, pokazując uroki Azji, Tajlandii, Wietnamu czy Japonii. Polecają też koniecznie zwiedzić Nowy Jork lub greckie wyspy np. Rodos.


A tymczasem gustujący w życiu bliżej rodzimej natury korzystają z wariantu ROD-os - zamiast rajskich urlopów na Rodos. Swojsko zadomowiły się,ogrodzone siatką lub drewnianym płotkiem, Rodzinne Ogródki Działkowe. Były one tratwą ratunkową dla skołowanych, zdezorientowanych mieszkańców miast podczas pandemii i pozostały oazą spokojnego wytchnienia. Ofertę tę mogą dopełnić warsztaty z obejmowania drzew i słynne warszawskie „spacery dendrologiczne”.


Prawdziwą aurę wakacyjną w całej okazałości, można poczuć na lotniskach, podpatrując zwykłych i niezwykłych podróżnych. Tych podekscytowanych wylotem do ciepłych krajów i powracających opalonych, wypoczętych, z żalem schodzących „na ziemię”. Ten sympatyczny kolorowy i słoneczny konglomerat miłośników turystyki zagranicznej w swej masie wytwarza wrażenie, że wszyscy Polacy odpoczywają nad ciepłymi morzami.


Dla wyrafinowanych „konsumentów" stroniących od małpowania instagrama i masowych wczasów, dostępna jest bogata, bardziej elitarna oferta - w domach i apartamentach,  w krajach o ciepłym klimacie jak Hiszpania, czy Włochy. Część najzamożniejszych posiada tam własne nieruchomości, fundując sobie tym samym bywanie często w jednym miejscu, a nawet klonując życie na dwa domy. Wnet pewnie będą mieć nowych naturalizowanych sąsiadów z innych obszarów kulturowych...


Obserwujemy jak kończy się miniona przaśna tradycja kanikuły. Jak starzeją się i podupadają, tak powszechne i pożądane przed czterema dekadami domki letniskowe na Kaszubach, oraz jak niszczona jest w najstarszych polskich kurortach historyczna architektura. Gdzieniegdzie powstają ekskluzywne posiadłości w przyrodniczych zakątkach na Mazurach, tu piłkarz, tam b. prezydent, a nad malowniczymi jeziorami i w miejscowościach nadmorskich wyrastają coraz bardziej kuriozalne, ogromne, przemysłowe hotele.


Niezależnie jaką opcję wypoczynku wybierzemy należy się do nich dobrze przygotować i dobrze nastroić. Kto chce może czytać porady na stronach internetowych, planować, sporządzać listy rzeczy do odhaczenia, ale pamiętajmy, że można też spędzać urlop bez instrukcji.


Warto wiedzieć, że oprócz odpoczynku wakacje mogą też dostarczyć frustracji czy niezadowolenia. W skali stresu stanowią dość wysokie miejsce. Same przygotowania do urlopu, każdy to przyzna, to okres domykania bieżących spraw, a czasem mierzenia się ze złośliwością rzeczy martwych jak zepsuta lodówka czy walizka, albo też nagły ból zęba. Dodatkowo stresują spore planowane i nieplanowane wydatki, często przyprawiające o zawrót głowy. Przezorność i dobrze zaopatrzona apteczka przyda się, aby uniknąć zaskoczenia. Dla zamartwiających się istotne jest sprawdzenie czy wyłączone jest żelazko i dobrze zamknięte drzwi.


Ważny jest spokój, pozytywne nastawienie i dystans do tego co może nas spotkać, brzydka pogoda, wysokie ceny, niezgodność oferty z rzeczywistością, a nawet karaluchy i trzęsienia ziemi, nie powinny mieć prawa popsuć nam... kanikuły. Bo to ma być czas pod naszą gwiazdą!

 

Joanna Formela

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej