Największe firmy obawiają się, że państwo może zacząć konfiskować majątki, albo może dojść do innego wydarzenia powodującego niestabilność gospodarczą, wobec czego decydują się na przenoszenie kapitału poza Rosję.
- „Jeśli rząd rosyjski potrzebuje pieniędzy, (Władimir) Putin po prostu zagrabi aktywa. Nie przejmuje się tym. Myślę, że właśnie w tym kierunku tam zmierzają”
- mówi amerykańskim dziennikarzom wspólnik biznesowy jednego z miliarderów.
- „To nie jest miejsce, w którym chce się robić interesy”
- dodaje.
Niepewność potęgują też ukraińskie ataki. W ostatnim miesiącu poważnie ucierpiała w nich największa w Rosji platforma e-handlu.
Jak podał Bank Rosji, w drugim kwartale tego roku odpływ gotówki przekroczył już 9,4 mld dolarów.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.