O swojej dymisji z urzędu wiceprezydent stolicy Aldona Machnowska-Góra opowiedziała w wywiadzie dla Onetu.
- „Rafał powiedział mi: Aldona, miałaś pecha, że byłaś w radzie nadzorczej. Odpowiedziałam, że składam dymisję. Mam poczucie, że nie jestem winna i to jest niesprawiedliwe, ale sytuacja tego wymagała. Trochę jestem kozą ofiarną”
- powiedziała do niedawna jedna z najbliższych współpracownic Rafała Trzaskowskiego.
Z relacji kobiety wynika, że gdyby sama nie zrezygnowała, najpewniej zostałaby odwołana. Tymczasem, jak podkreśla, rada nadzorcza nie zajmowała się kontraktami lekarzy i ich wynagrodzeniami. Dlatego, w jej ocenie, decyzje personalne podjęto zbyt szybko.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.