Polityka

Jedna posłanka zatrzymała operację w AWS? Hryszkiewicz: aparat państwa ugiął się przed Kurowską

Maria Kurowska, posłanka PiS, przez wiele godzin pozostawała w gabinecie rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, uniemożliwiając – według relacji opozycji – przejęcie pomieszczenia przez prof. Sławomira Cudaka. Publicysta wPolityce.pl Konrad Hryszkiewicz wskazuje, że determinacja jednej parlamentarzystki wystarczyła, by sparaliżować operację przygotowaną przez otoczenie ministra Waldemara Żurka.

2 min czytania
Maria Kurowska
Maria Kurowska · fot. Screenshot - YouTube - Wirtualna Polska

Kurowska weszła do gabinetu rektora jeszcze w czwartek i spędziła tam noc. W piątek rano, gdy do budynku przybył prof. Sławomir Cudak w asyście policji, posłanka pozostała w pomieszczeniu i zapowiedziała, że nie wyjdzie stamtąd do czasu rozstrzygnięcia sytuacji przez Senat uczelni.

Sama Kurowska relacjonowała, że Cudak próbował dostać się do gabinetu nawet przez wersalkę.

– „Pan profesor Cudak lekko użył tej wersalki, ponieważ wstąpił na nią, chcąc mnie obejść tutaj bokiem. (...) Ale to zablokowałam skutecznie i nie pozwoliłam, żeby do tych drzwi dotarł” – mówiła posłanka.

Jak dodała, próbowano ją również przekonać rozmową i zaproszeniem na kawę.

– „Gdy widział, że po prostu nie ma możliwości, aby mnie tutaj zmiękczyć i żebym jednak odstąpiła od tych drzwi, no to pan rektor poszedł sobie na dół” – relacjonowała.

Konrad Hryszkiewicz ocenił, że cała sytuacja pokazała słabość operacji prowadzonej wokół AWS.

– „Trudno zachować pełną powagę, skoro cały aparat państwa zarządzanego przez Tuska musiał ugiąć się przed jedną parlamentarzystką uzbrojoną jedynie w swój upór i determinację” – napisał publicysta.

Jego zdaniem zachowanie funkcjonariuszy również pokazuje, że policja nie chciała przekraczać pewnej granicy.

– „Rozkazy rozkazami, ale są pewne granice, których przekraczać nie warto” – stwierdził Hryszkiewicz.

Autor tekstu podkreśla, że mimo obecności policji i napiętej sytuacji Kurowska pozostała w gabinecie, a operacja nie zakończyła się takim rezultatem, jakiego – według opozycji – oczekiwało Ministerstwo Sprawiedliwości.

– „Z jednej strony aparat państwa, policja i prokuratura, a z drugiej siła uporu i wiary w słuszność swoich postępowań. Nawet najbardziej brutalna władza nigdy nie wygra z tym drugim” – podsumował Hryszkiewicz.

Źródło: mp/wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej