Dochodzenie w izraelskiej armii wykazało, że w trakcie ataku na konwój doszło do poważnych uchybień. Nikt nie popełnił jednak przestępstwa, wobec czego postępowanie umorzono.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Izraela. W oświadczeniu MSZ czytamy, że decyzja władz izraelskich przyjęta została z „dużym rozczarowaniem”. „W związku z tą decyzją do Ministerstwa został wezwany Ambasador Izraela w Warszawie” – czytamy dalej.
MSZ przypomniało, że śledztwo w sprawie śmierci Damiana Sobola prowadzi także polska prokuratura w Przemyślu. Wobec tego Polska oczekuje przekazania „wszystkich niezbędnych wyjaśnień i materiałów, o które wnioskowali polscy śledczy”.
„Ministerstwo Spraw Zagranicznych stoi na stanowisku, że okoliczności, w których doszło do tragedii w 2024 r., powinny być wyjaśnione do końca i nie akceptuje unikania przez sprawców prawnej i moralnej odpowiedzialności. Rodzinom należy się adekwatne zadośćuczynienie” – czytamy.
Soból zginął w trakcie izraelskiego ataku na konwój World Central Kitchen. Wraz z nim zginęło siedem innych osób – obywatele Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, USA oraz palestyński kierowca. Konwój był prawidłowo oznaczony, a jego trasa została wcześniej zgłoszona siłom izraelskim.
Według izraelskich ustaleń, żołnierze żydowscy błędnie zidentyfikowali ochroniarza konwoju jako bojownika Hamasu.
„Po przeanalizowaniu wszystkich ustaleń oceny stanu faktycznego stwierdzono, że pomimo poważnych uchybień w procesie, który doprowadził do stwierdzenia, że w pojazdach podróżowali bojownicy Hamasu, decyzje dowódców nie budziły uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa” – głosi oświadczenie Sił Obronnych Izraela.
Wcześniej Żydzi kategorycznie odmówili wypłaty zadośćuczynień rodzinom ofiar.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.