Unia Europejska

Islandczycy powiedzieli „nie” UE. Niemieckie media zgorzkniałe i podzielone

Islandczycy odrzucili możliwość wznowienia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. W sobotnim referendum 52,8 proc. głosujących opowiedziało się przeciwko powrotowi do rozmów z Brukselą, a 47,2 proc. było za. Wynik wywołał szerokie komentarze w niemieckiej prasie, gdzie część publicystów mówi wręcz o porażce nie tylko rządu w Rejkiawiku, ale również samej Unii Europejskiej.

2 min czytania
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjne · fot. Fot. via AI

„Sueddeutsche Zeitung” porównał islandzkie głosowanie do Brexitu i skrytykował sam pomysł oddawania tak skomplikowanej decyzji obywatelom.

– Brytyjskie referendum dotyczące UE było największym politycznym błędem popełnionym przez rząd państwa europejskiego w minionym dziesięcioleciu – napisał Michael Neudecker.

Publicysta dodał:

– Brexit stał się tak odstraszającym przykładem, że wydawało się, iż żaden inny rząd nie będzie aż tak naiwny, żeby obciążać obywateli tak kompleksową decyzją. Czyż nie?

Po czym skwitował:

– A jednak islandzki rząd tak właśnie postąpił.

Niemcy podzieleni: uszanować decyzję czy krytykować referendum?

Zdaniem „Sueddeutsche Zeitung” wynik jest „porażką nie tylko islandzkiego rządu z premier Kristrun Frostadottir, lecz także całej Unii Europejskiej w odległej Brukseli”.

Komentator zauważył przy tym, że Islandczycy nie odczuwają silnej presji, by zmieniać obecny model relacji z UE.

– Komu się dobrze powodzi, ten nie widzi powodu, żeby cokolwiek zmieniać – ocenił.

Co więcej, „SZ” uznał, że odpowiedzialność za decyzję o rozpoczęciu rozmów z UE powinni wziąć na siebie politycy, a nie obywatele. Przerzucanie tej odpowiedzialności na naród określono jako „opacznie pojmowaną demokrację”.

Inaczej sprawę widzi „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

– Oddanie decyzji w ręce narodu jest w ustroju demokratycznym słusznym wyjściem, które powinno zostać zaakceptowane, zarówno w Rejkiawiku, jak i w Brukseli – napisał komentator „FAZ”.

Gazeta zwróciła też uwagę, że europejska integracja nie jest już tak oczywistym projektem jak jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.

– Europejska integracja przestała być, niemal 70 lat po podpisaniu traktatów rzymskich, gwarancją sukcesu. Nigdy jeszcze siły sceptyczne wobec Europy nie były tak silne jak dzisiaj – czytamy.

„Tageszeitung” z kolei przestrzegł Brukselę przed traktowaniem wyniku referendum jako policzka.

– UE nie powinna traktować odprawy ze strony Islandii jak osobistego afrontu. Mieszkańcy Islandii kochają swoją niepodległość, a umowa z UE i tak już istnieje – napisała Anne Diekhoff.

Komentatorka dodała:

– Islandia jest krajem kochającym niezależność, który jest już beneficjentem unijnego rynku wewnętrznego. Decyzja zapadła w komfortowej sytuacji – wszystko pozostaje tak piękne, jak było dotychczas.

Niemieckie komentarze pokazują więc wyraźny podział. Jedni uznają wynik za niebezpieczny przykład eurosceptycyzmu i porażkę projektu integracyjnego, inni wskazują, że decyzja Islandczyków po prostu powinna zostać uszanowana.

Źródło: mp/wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej