Po ponad dwóch dekadach bezowocnych negocjacji Turcja coraz wyraźniej przestaje oglądać się na Brukselę. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan w najnowszym wywiadzie dla Al Jazeery stwierdził wprost:
«„Unia Europejska nie jest dla nas priorytetem”.»
Jednocześnie Erdoğan nie ogłosił formalnego wycofania tureckiej kandydatury. Powiedział, że Ankara nadal pozostawia otwarte drzwi: jeśli Europa przyjmie Turcję – dobrze, jeśli nie – Turcja będzie rozwijać się własną drogą.
To symboliczny moment. Turcja jest oficjalnym kandydatem do UE od 1999 roku, a negocjacje akcesyjne rozpoczęła w 2005 roku. Proces od lat pozostaje jednak praktycznie zamrożony. Spory dotyczą m.in. praworządności, praw podstawowych i Cypru.
Ale przez te lata zmieniła się również sama Turcja.
To dziś państwo liczące ponad 85 mln mieszkańców, członek NATO, dysponujące jedną z największych armii Sojuszu i coraz potężniejszym własnym przemysłem obronnym. Turcja produkuje drony Bayraktar, okręty, wozy bojowe, rakiety, systemy obrony przeciwlotniczej, a także rozwija własny myśliwiec KAAN.
Ankara prowadzi też coraz bardziej samodzielną politykę zagraniczną. Utrzymuje relacje jednocześnie z USA i Europą, Rosją, państwami Zatoki Perskiej, Azją Centralną i Afryką.
Dlatego słowa Erdoğana można odczytać jako coś więcej niż kolejną krytykę Brukseli.
Turcja zaczyna zachowywać się nie jak państwo czekające na przyjęcie do europejskiego klubu, ale jak regionalne mocarstwo budujące własny klub.
Co więcej, Erdoğan twierdzi, że na pozostawieniu Turcji poza UE więcej straci Europa niż Ankara.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które jeszcze kilkanaście lat temu brzmiałoby absurdalnie:
Czy to Turcja nadal potrzebuje Unii Europejskiej, czy może starzejąca się i mająca coraz większe problemy z bezpieczeństwem Europa zaczyna bardziej potrzebować Turcji?
Bo jeśli Ankara rzeczywiście uzna, że członkostwo w UE przestało być strategicznym celem, może to oznaczać koniec pewnej epoki w stosunkach Turcji z Europą.
Nie jest to jeszcze turecki „Brexit przed wejściem”. Ale politycznie Erdoğan właśnie powiedział Brukseli: możemy wejść, ale nie będziemy już na was czekać.
Maciej Bienert: Turcja odwraca się od Unii
Turcja odwraca się od Unii. Erdoğan: UE nie jest już naszym priorytetem.
Redakcja
2 min czytania
Źródło: Maciej Bienert/Facebook
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.