Hiszpanie dominowali na boisku w sposób totalny. Najlepszym tego dowodem jest statystyka dotycząca liczby oddanych strzałów na bramkę – 15 po stronie Hiszpanii (w tym 10 celnych) i zero w wykonaniu Argentyny. Dostęp do hiszpańskiej bramki obrońcy po prostu zamurowali.
Mimo tego, Hiszpanom nie wystarczyło 90 minut aby zdobyć bramkę i zamknąć finał w regulaminowym czasie gry. Piłkarzom z Półwyspu Iberyjskiego nie pomogła też pierwsza część dogrywki – wciąż było zero do zera. Na pierwszą i, jak się okazało, również ostatnią bramkę tego meczu musieliśmy czekać do 106. minuty. Bramkarza Argentyny pokonał Ferran Torres, który wszedł na mecz z ławki. Jego trafienie okazało się być decydujące, choć już kilka minut później był bliski zdobycia dubletu – w 113. minucie strzelił bramkę, jednak sędzia dopatrzył się spalonego i nie została ona uznana.
Argentyńczycy zdołali zagrozić bramce Hiszpanii tylko 2 razy w końcowej fazie dogrywki – ani razu jednak nie trafili w światło bramki i ostatecznie to drużyna z Europy odniosła zasłużone zwycięstwo. Reprezentacja Hiszpanii po raz drugi w historii mogła podnieść trofeum, o którym marzy każdy piłkarz na świecie.
Kolejne finały mistrzostw świata będą wyjątkowe – odbędę się w setną rocznicę pierwszego mundialu w 2030 roku, a gospodarzami będą właśnie Hiszpania, Portugalia oraz Maroko. Dla uczczenia setnej rocznicy tej wielkiej imprezy pierwsze trzy mecze zostaną rozegrane w Ameryce Południowej – Urugwaju, Argentynie i Paragwaju. To właśnie w stolicy tego pierwszego – Montevideo – rozegrano wszystkie mecze mistrzostw z 1930 roku, w których udział wzięło 13 drużyn.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.