Dla Hurkacza to szczególnie ważny wynik. Wrocławianin wrócił na londyńską trawę po dwuletniej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi. W 2024 roku właśnie na Wimbledonie doznał kontuzji kolana, która mocno zatrzymała jego karierę. Wtedy był zawodnikiem z czołówki rankingu, dziś odbudowuje pozycję jako tenisista z końca pierwszej setki.
Polak rozpoczął mecz z Paulem nerwowo i przegrał pierwszego seta 4:6, ale później stopniowo przejmował kontrolę. Kluczowy okazał się tie-break drugiej partii, wygrany przez Hurkacza 7-5. W trzecim secie Polak wykorzystał moment słabości rywala wygrywając 7:5, a w czwartym zdominował już Amerykanina, zamykając mecz wynikiem 6:2.
Hurkacz wcześniej wyeliminował rozstawionego z numerem 11. Caspera Ruuda oraz Austriaka Sebastiana Ofnera. Teraz jego rywalem w walce o ćwierćfinał będzie Jan-Lennard Struff. Niemiec sprawił jedną z niespodzianek dnia, pokonując rozstawionego z numerem 8. Daniiła Miedwiediewa 7:6 (7-4), 7:6 (7-5), 7:5.
Awans Hurkacza do drugiego tygodnia Wimbledonu jest jednym z najmocniejszych sygnałów, że Polak wraca do wysokiej formy. Na nawierzchni trawiastej jego serwis i ofensywny styl gry znów mogą być ogromnym atutem.
