Polityka

Efekt Tuska. Już nawet Niemcom nie opłaca się tankować w Polsce

Po wybuchu wojny na Ukrainie, kiedy rząd PiS wprowadzał mechanizmu osłonowe, ratujące Polaków przed drastycznym wzrostem cen paliw, Donald Tusk przekonywał, że gdyby on był premierem, to litr benzyny kosztowałby 5,19 zł. Dziś jest premierem, a cena litra benzyny przekracza 8 zł. Po zakończeniu programu CPN już nawet Niemcom nie opłaca się tankować na polskich stacjach.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)/Zdzisław Adam Niedźwiecki za: Wikipedia CC 3.0
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)/Zdzisław Adam Niedźwiecki za: Wikipedia CC 3.0

Z końcem czerwca rząd Donalda Tuska zakończył pakiet rozwiązań dumnie nazwany CPN (Ceny Paliw Niżej). Tym samym przestała obowiązywać obniżona stawka VAT na paliwa i cena maksymalna. Wcześniej rząd wycofał się z obniżonej akcyzy na paliwa. Tym samym ceny paliw na stacjach poszybowały w górę. Dziś za litr benzyny trzeba zapłacić nawet ponad 8 zł.

Decyzję polskiego rządu odnotowała niemiecka prasa. Jak zauważa dziennik „B.Z.” sprawiła ona, że wielu kierowców z Berlina i Brandenburgii przestało przyjeżdżać do Polski po paliwo, bo przestało się im to opłacać. 

- „Zmniejszenie różnicy cenowej przełożyło się na mniejszy ruch na polskich stacjach położonych przy granicy”

- donosi gazeta.

Wedle relacji dziennika, tankowanie w Polsce jest jeszcze opłacalne jedynie dla mieszkańców przygranicznych miejscowości. 

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej