Po wyborach prezydenckich odpowiedzą obozu Donalda Tuska na porażkę było powołanie rzecznika rządu. To właśnie w niedostatecznym informowaniu o swoich rzekomych sukcesach koalicja rządząca widziała najważniejszą przyczynę braku społecznego poparcia. Od tych wydarzeń minął ponad rok, a narracja w rządzie się nie zmieniła. Pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula dalej przekonuje, że sukcesy są, tylko rząd nie potrafi o nich informować.
- „Słaba komunikacja tego/naszego rządu to nasza Pięta Achillesowa. Rzecznik rządu jest de facto rzecznikiem premiera. I ok. Ale idę o zakład że większość parlamentarzystów i połowa ministrów nie jest w stanie wymienić wspominanych przez ministra Macieja Berka dobrych i ważnych zmian, które wprowadził ten rząd. Żadne ( potrzebne a i owszem) raporty ani priorytety rządu tego nie zmienią”
- napisała na X.com.
- „Pozwoliliśmy zepchnąć się do defensywy, zamiast ofensywy komunikacyjnej. Jeśli chcemy wygrać wybory w 2027, komunikacją i strategia to jest coś co koniecznie musimy zmienić. Najpóźniej jesienią. Dobrych wakacji!”
- dodała.
W ten sposób odniosła się do zapowiedzi na temat przedstawienia przez ministra Macieja Berka kwartalnego raportu z realizacji priorytetów rządu.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.