Wiadomości

Co dalej z PiS? Dworczyk: To nie będzie żaden rozłam

„Jeżeli już dojdzie do jakichś zmian, to nie będzie to żaden rozłam, tylko będzie to wypchnięcie Mateusza Morawieckiego, wypchnięcie grupy i środowiska byłego premiera Mateusza Morawieckiego z partii Prawo i Sprawiedliwość” – twierdzi Michał Dworczyk.

2 min czytania
Mateusz Morawiecki i Michał Dworczyk
Mateusz Morawiecki i Michał Dworczyk · fot. KPRM via Flickr, domena publiczna

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie na antenie Telewizji Republika dodał, że ma nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo byłoby to ze szkodą dla PiS i polskiej prawicy, jednak:

„[…] uchwała komitetu politycznego sprzed kilku dni mówi jasno, skoro nie złożyliście oświadczenia, to zrzekliście się członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości i w klubie parlamentarnym”.

Dodał, że on sam deklarację wypełnił 2 lata temu i wciąż PiS jest jego jedyną partią:

„Nie składałem żadnych innych dokumentów. Nie chcę odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak nikt z moich kolegów. Chcemy nadal budować partię taką, jaka była od dwudziestu kilku lat. Wtedy, kiedy wygrywała wybory. Była szeroką formacją polityczną, w której było miejsce dla wszystkich”.

W ocenie Dworczyka niektórzy parlamentarzyści PiS chyba w celu realizacji własnego interesu lub frakcji mają usiłować wypchnąć Mateusza Morawieckiego i jego środowisko z PiS. Przekazał też, że w trakcie spotkania z prezes PiS były premier złożył 21 kompromisowych propozycji rozwiązania sytuacji, wśród których była ta dotycząca możliwości rezygnacji Morawieckiego z funkcji wiceprezesa PiS. Miał też zaproponować rezygnację członków Stowarzyszenia Plus jeśli chodzi o szefowanie strukturom wojewódzkim czy okręgowym.

Polityk krytycznie odniósł się do propozycji „zamrożenia” stowarzyszenia stwierdzając, że de facto oznacza to jego likwidację. Dodał:

„Kilka miesięcy temu pan prezes Kaczyński wskazał, że partii potrzebne są dwa płuca. Dwa płuca po to, żeby poszerzać naszą ofertę dla elektoratu”.

W ocenie Dworczyka chodzi o fundamentalną sprawę. Stwierdził, że PiS wygrywało w 2015 i 2019, kiedy była to szeroka formacja i dlatego „nie możemy się zgodzić na propozycję likwidacji stowarzyszenia”. Pytany o to, czy stowarzyszenie jest najważniejsze – zaprzeczył i dodał:

„Najważniejsze jest odsunięcie, i bardzo żałuję, że o tym dzisiaj nie rozmawiamy, odsunięcie tego złego rządu kierowanego przez Donalda Tuska i przywrócenie Polski na tory normalności, na tory rozwoju”.

Padło też pytanie o to, jakie będą dalsze losy polityków, jeśli ci zostaną dziś wyrzuceni z PiS. Podkreślił, że nie chce spekulować, choć oczywiście trwają rozmowy dotyczące dalszych możliwości. Wyraził nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie, ponieważ:

„[…] wyrzucenie tak dużej grupy parlamentarzystów z Prawa i Sprawiedliwości służyłoby tylko jednemu środowisku, środowisku Donalda Tuska”.

Jakie będą dalsze losy Prawa i Sprawiedliwości, dowiemy się najpewniej jeszcze dzisiaj. Prezes Jarosław Kaczyński o godzinie 12:00 ma wygłosić przemówienie, podczas którego odniesie się do obecnej sytuacji w partii. Jak już informowaliśmy, jego spotkanie z byłym premierem nie przyniosło skutku. Wielu polityków PiS apelowało do członków stowarzyszenia Morawieckiego, aby ci postawili na jedność. Wiemy już jednak, że co najmniej kilku deputowanych wyraziło sprzeciw, o czym napisali oni w mediach społecznościowych.

Źródło: dam/Telewizja Republika,niezalezna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej