Prawo i Sprawiedliwość

„Nie dam się zmusić do podpisywania lojalek”. Minął termin ultimatum, posłowie opublikowali wpisy

Dokładnie o północy w nocy z czwartku na piątek 24 lipca minął termin ultimatum, jakie władze Prawa i Sprawiedliwości postawiły politykom PiS. W tym czasie mieli oni zadeklarować brak przynależności do „prowadzących działalność polityczną” stowarzyszeń w ramach ugrupowania. Już teraz wiemy, że nie wszyscy podjęli taką decyzję – pojawiły się za to wpisy w mediach społecznościowych.

3 min czytania
Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński
Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński · fot. PiS via Flickr

Jak już wcześniej informowaliśmy, spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z byłym premierem Mateuszem Morawieckim nie przyniosło rezultatu. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości informował o szeregu propozycji ze strony Jarosława Kaczyńskiego, które miały nie zadowolić byłego prezesa rady ministrów.

Dziś o godzinie 12:00 prezes PiS ma wygłosić specjalne oświadczenie. Zapewne dowiemy się o dalszych decyzjach w kwestii posłów, którzy nie zgodzili się na ultimatum. Tuż przed upływem terminu i po północy pojawiły się wpisy niektórych polityków związanych z Mateuszem Morawieckim.

„Deklarację przyjęcia do PiS podpisałem wiele lat temu. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Dla ułatwienia publicznie dalej potwierdzam gotowość pracy dla naszej formacji politycznej. Nie odchodzę z PiS” – napisał Piotr Müller.

Europoseł zaznaczył przy tym, że:

„Natomiast nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców”.

W dalszej części wpisu czytamy:

„Nasza praca musi uwzględniać prawo do mówienia szczerze, do rzeczowej dyskusji wewnątrz partii, ale też do otwartości na inne środowiska, które w przyszłości mogłyby ponownie głosować na naszą formację. Zamykanie się w wieży z kości słoniowej to ogromny błąd. Tylko tyle i aż tyle. Inaczej nie zdobędziemy ponownie wysokiego poparcia wyborców”.

Poseł Anna Kwiecień broniąc działalności Stowarzyszenia Rozwój +, napisała:

„[…] za pracę nad różnymi metodami aby odsunąć tą złą obecną władzę chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii do jakiej należałam i należę PiS… serce mi pęknie…Wielkim grzechem zaniechanie będzie niewykorzystanie potencjału jaki mamy aby różnymi kanałami docierać  do wyborców, a to może  doprowadzić do klęski prawicy… i wtedy też mi serce pęknie…”.

Głos zabrał także Łukasz Schreiber:

„Nikt nie chce odchodzić z partii. Nikt nie podważa pozycji Prezesa. Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu”.

Dodał, że wciąż nie może uwierzyć:

„[…] że po 20 latach chcecie mnie i wielu moich przyjaciół oraz najdłużej urzędującego Premiera z ramienia PiS wyrzucić, bo ktoś chce działać i w partii i w stowarzyszeniu”.

Podobną decyzję podjął Sylwester Tułajew. Z kolei rzecznik PiS Rafał Bochenek na x.com podkreślił, że „nikt nikogo nie wyrzuca” i „każdy sam składając deklarację określa, czy chce być w partii, czy w stowarzyszeniu”. Ocenił, że deklaracji nie złożyła wyłącznie wąska grupa ludzi ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.

 

 

 

 

 

 

Źródło: dam/x.com,Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej