W czasie spotkania z członkami rządu Norwegii prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opowiedział o zdarzeniu, do którego doszło w środę, kiedy leciał z mołdawskiego lotniska w Kiszyniowie do Oslo, by wziąć udział w pogrzebie króla Norwegii Haralda V. Wedle relacji Zełenskiego, w czasie startu z lotniska samolot, którym podróżował, niemal został trafiony przez drona.
Do sprawy odniósł się w czasie konferencji prasowej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
- „Ukraińcy próbowali, próbują i, jak się wydaje, będą nadal próbować inscenizować prowokacje, aby wciągnąć swoich zachodnich zwolenników głębiej i bliżej w wojnę”
- stwierdził.
Pieskow przekonywał, że „zagrożenie dla samolotu Zełenskiego było wyimaginowane i Ukraińcy już to przyznali”.
Dlaczego Zełenski nie leciał z Polski?
Do niedawna ukraiński prezydent leciałby w podróż zagraniczną z Polski, a nie z Mołdawii. Jak wskazuje ukraińska agencja UNIAN, zamiana polskich lotnisk na mołdawskie jest efektem pogorszenia się polsko-ukraińskich stosunków. Doszło do niego po tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.