Coraz więcej spekuluje się, gdzie może aktualnie przebywać Marcin Romanowski. Wcześniej, w okresie rządów Viktora Orbana, Romanowski przebywał na Węgrzech. Po tym, jak władzę w tym kraju przejął Peter Magyar stało się jasne, że Romanowski, a także Zbigniew Ziobro nie zostaną długo w Budapeszcie.
Magyar wielokrotnie zapowiadał bowiem w kampanii wyborczej, że jeśli obejmie władzę na Węgrzech to obydwaj politycy szybko opuszczą jego kraj. Ziobro przeprowadził się następnie do USA, gdzie został korespondentem Telewizji Republika. Tajemnicą poliszynela jest, że w jego przeprowadzkę zaangażowana była bezpośrednio administracja Donalda Trumpa.
Losy Romanowskiego potoczyły się jednak inaczej i przez długi czas nie było wiadomo, gdzie polityk ten przebywa. Wszystkie spekulacje rozpoczęły się 4 sierpnia, kiedy do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego, który umożliwiłby mu stanięcie przed wymiarem sprawiedliwości z wolnej stopy. Ze znaczków na kopercie wynikało, że list nadany został z Tyraspolu – stolicy separatystycznego Naddniestrza.
Donald Tusk twierdzi, że Romanowski prawie na pewno przebywa w Naddniestrzu. Okoliczność ta nie została jednak potwierdzona. Nowy komunikat w tej sprawie opublikowała zaś mołdawska policja.
Funkcjonariusze z Mołdawii poinformowali portal Wirtualna Polska, że sprawa nadal jest weryfikowana.
„W chwili obecnej właściwe organy Republiki Mołdawii nie posiadają informacji potwierdzających obecność Marcina Romanowskiego na terytorium regionu naddniestrzańskiego. Dostępne informacje operacyjne nie wskazują na zaistnienie takich okoliczności” – głosi oświadczenie przesłane Wirtualnej Polsce przez mołdawską policję.
„Właściwe organy krajowe nie stwierdziły danych o jego wjeździe na terytorium Republiki Mołdawii” – czytamy dalej. To ważna informacja, ponieważ na teren Naddniestrza można dostać się wyłącznie przez terytorium kontrolowane przez władze w Kiszyniowie.
„Mołdawianie nie precyzują jednak, jakiego okresu dotyczy sprawdzenie. Nie wiadomo też, czy objęło ono wjazd pod innym nazwiskiem. W piśmie do warszawskiego sądu Romanowski napisał bowiem, że zgodnie z prawem ma wydany paszport na inną tożsamość - jak twierdzi, na podobnej zasadzie jak świadkowie koronni - aby swobodnie poruszać się poza Unią Europejską” – czytamy na wp.pl.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.