Odlot

Czarzasty znów zaskakuje. Po „sr***u w polu” przyszła pora na… rozmowę z psem

Nie ucichły jeszcze komentarze po wystąpieniu Włodzimierza Czarzastego, w czasie którego dawny działacz PZPR, zachwalając Unię Europejską informował swoich słuchaczy, że zanim Polska stała się jej członkiem, to „sr** w polu”, bo „nie było kibli”. Teraz marszałek próbuje ocieplić swój wizerunek, publikując nagranie, na którym… rozmawia z psem.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (@KancelariaSejmu)
Fot. screenshot: YouTube (@KancelariaSejmu)

Do wyjątkowo kuriozalnej PR-owej operacji lider Nowej Lewicy wykorzystał koniec służby w Straży Marszałkowskiej jednego z psów. Druga osoba w państwie odegrała scenkę, w której rozpatrywała wniosek psa o przejście w stan spoczynku.

- „Podanie o przeniesienie stan spoczynku. 8 lat w służbie, nienaganna opinia, brak kar dyscyplinarnych. Nigdy nie szczekałaś w Sejmie. Dobra, podpisane. Od jutra masz wolne. Spocznij. Takiej to dobrze”

- zwraca się na nagraniu marszałek Sejmu do zwierzęcia.

W odpowiedzi marszałkowi pies zaszczekał.

- „Cobra idzie na emeryturę!  Decyzję o przejściu w stan spoczynku przypieczętował podpisem Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.  Psy Straży Marszałkowskiej to ważny element systemu ochrony Sejmu. Czuwają nad bezpieczeństwem wszystkich osób w gmachach pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu”

- napisano w opisie filmu.

Tymczasem system ochrony zdrowia w pogłębiającym się kryzysie, ceny na stacjach paliw osiągają historyczne rekordy, a Rosjanie przeprowadzają coraz śmielsze prowokacje wymierzone również w Polskę. 

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej